Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Huawei przez lata udowodnił, że potrafi tworzyć świetne sprzęty. Dotyczy to zarówno smartfonów, jak i smartwatchy. Tym razem na testy trafił do mnie zegarek Huawei Watch 6 Pro, który – już wam mogę zdradzić – jest rewelacyjny. Chociaż nie wszystko mi się w nim podoba.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Pewnie nie wszyscy czytelnicy Telepolis mi uwierzą, ale od dłuższego czasu mocno dbam o swoje zdrowie. Liczę kalorie, chodzę na siłownię, staram się codziennie robić 10 tys. kroków. W ten sposób udało mi się zrzucić już 40 kg i zbudować przy okazji trochę mięśni (na deficycie też jest to możliwe, szczególnie na początku). Wciąż daleka droga przede mną do smukłej sylwetki, ale to w końcu maraton, a nie sprint.

Dalsza część tekstu pod wideo

W tym całym procesie bardzo pomocne okazały się różnego rodzaju smartwatche i opaski, jakie miałem okazję testować w ostatnich miesiącach. Dzięki nim mogę dokładniej pilnować snu, który jest ważny dla regeneracji, ale też mierzyć kroki i kontrolować poziom zmęczenia. Chociaż zazwyczaj sam czuję, że potrzebuję dnia odpoczynku, to jednak wskazania zegarka są dodatkowym sygnałem, że czas trochę zwolnić.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Dlatego też właśnie zegarki czy opaski sportowe są w ostatnim czasie kategorią sprzętu, która interesuje mnie znacznie bardziej niż smartfony, tablety czy laptopy. Od jakiegoś czasu noszę na nadgarstku najnowszy model Huawei Watch 6 Pro. Już teraz mogę wam zdradzić, że to w mojej ocenie jeden z ciekawszych smartwatchy na rynku. Możemy jedynie żałować, że firma Huawei dostała od Amerykanów bana, przez co nie może korzystać z usług Google.

Zacznijmy od specyfikacji

Na testy trafiła do mnie wypasiona wersja Huawei Watch 6 Pro 46 mm Space Edition. Smartwatch ma wymiary 46,4 × 46,4 × 11,4 mm oraz masę 60 gramów (bez paska). Według danych producenta nadaje się na nadgarstki o obwodzie od 140 do 210 mm. Ma czarną, tytanową bransoletę, ale w zestawie znajduje się też czarny pasek fluoroelastomerowy, do którego jeszcze wrócę w tym tekście.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Zegarek wyposażony jest w 1,5-calowy ekran LTPO 2.0 AMOLED o rozdzielczości 466 × 466 pikseli (310 ppi) oraz szczytowej jasności 3500 nitów. Jest on zabezpieczony szkłem szafirowym. Przednia część obudowy wykonana jest z tytanu, a tylna – z ceramiki. Po prawej stronie znajdują się przycisk Home z obrotową koronką oraz przycisk boczny.

Jeśli chodzi o czujniki, mamy tutaj: czujnik przyspieszenia, czujnik żyroskopowy, kompas, optyczny czujnik tętna, czujnik barometryczny, czujnik oświetlenia otoczenia, czujnik temperatury ciała, czujnik EKG, czujnik głębokości oraz czujnik X-TAP. Huawei obiecuje odporność IP69 oraz 5 ATM. Oznacza to, że smartwatch powinien wytrzymać ciśnienie statyczne wody do 50 metrów przez 10 minut. Producent zaleca przy tym nurkowanie maksymalnie do 40 metrów.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Urządzenie wyposażono w moduły nawigacyjne GPS (dwupasmowy L1 + L5), GLONASS, BeiDou (trójpasmowy B1I + B1C + B2a), GALILEO (dwupasmowy E1 + E5a) oraz QZSS (dwupasmowy L1 + L5). Obsługuje też NFC, Bluetooth 5.2, NearLink, a nawet Wi-Fi (2,4 i 5 GHz). Ma wbudowany głośnik, mikrofon i wspiera szybkie, bezprzewodowe ładowanie Huawei Watch Wireless SuperCharger (USB-C 2. generacji).

Huawei Watch 6 Pro współpracuje ze smartfonami z Androidem w wersji co najmniej 9.0 oraz iPhone’ami z systemem iOS 13 lub nowszym. Bateria w trybie standardowym ma wytrzymywać do 4,5 dnia typowego użytkowania lub 3 dni przy włączonym AoD (Always-on-Display). Cena tego konkretnego wariantu to aktualnie 2499 zł, przy czym jest to kwota obniżona o 300 zł z okazji premiery. Obowiązuje ona tylko do 8 listopada, a po tym czasie za zegarek zapłacicie 2799 zł.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Ależ on jest piękny!

Tak po prawdzie, to na zdjęciach doskonale widać, jak prezentuje się Huawei Watch 6 Pro. Powiem szczerze: zegarek absolutnie mnie zachwycił. W połączeniu z tytanową bransoletą wygląda przepięknie. Jest to w tym momencie chyba jeden z najładniejszych smartwatchy na rynku, a połączenie odcieni grafitowego, czarnego i odrobiny miedzianego akcentu to absolutny strzał w dziesiątkę. W takim wydaniu można go śmiało założyć nawet do eleganckiej kreacji na wesele, przyjęcie czy wyjście do teatru bądź opery.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Dopasowanie bransolety do obwodu nadgarstka jest bardzo proste – sprowadza się do usunięcia nadmiarowych ogniw. Można sobie przy tym lekko uszkodzić paznokieć, bo to w końcu twarde i trwałe materiały, ale samo rozwiązanie okazuje się szybkie i wygodne. Wymiana paska działa dokładnie w ten sam sposób.

Z tytanową bransoletą wiąże się jednak jeden problem – nie nadaje się ona do sportu. Dlatego też producent dorzucił w zestawie czarny, fluoroelastomerowy pasek. Po jego założeniu można już bez obaw udać się na siłownię, ale Watch 6 Pro traci wtedy mniej więcej połowę swojego uroku. Nie jest to coś, czym należy się przejmować podczas treningu, jednak serce trochę boli. Szkoda marnować potencjał tak pięknego sprzętu.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

O jakości wykonania nawet nie ma sensu się rozpisywać. Tytan i ceramika to absolutna najwyższa półka. Huawei od dawna udowadnia, że umie robić świetne zegarki i nie tylko. Naprawdę żałuję, że producent został zepchnięty na margines przez amerykańskie sankcje. Gdyby miał dostęp do usług Google, jestem pewien, że dzisiaj walczyłby na równi z Samsungiem i Apple o palmę pierwszeństwa na rynku mobilnym.

Oprogramowanie i możliwości

Ze smartfonem zegarek łączy się za pośrednictwem aplikacji Huawei Zdrowie. Nie znajdziecie jej w Sklepie Play, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę nałożonego bana – trzeba ją pobrać z innych źródeł. I tu pojawia się pierwszy zgrzyt: wprawdzie nie bez pośredniej winy producenta, ale jednak uciążliwy.

Drugi zgrzyt następuje w momencie włączenia samej aplikacji. Baza funkcji jest przeładowana, co z jednej strony cieszy, bo smartwatch oferuje zaawansowany monitoring zdrowia i to się chwali. Z drugiej strony wszędobylskie reklamy i zachęty do mikropłatności są po prostu irytujące.

Uruchamiam aplikację i od razu wyskakuje banner z promocją Huawei Health+. Wyłączam go i widzę reklamę Huawei Band 11. Przechodzę do zakładki „Ćwicz”, a tam reklama Huawei Watch GT 7. W zakładce „Urządzenie” pojawia się kolejna reklama pakietu premium – i to pomimo faktu, że mam go aktywnego (3 miesiące są przyznawane za darmo wraz z zakupem zegarka). Chcąc zainstalować nową tarczę, znowu trafiam na reklamy pakietu VIP. Pomijam już fakt, że darmowe tarcze umieszczono na samym końcu listy, więc trzeba odpowiednio przefiltrować opcje. Można od tego po prostu oszaleć. Nawet w zakładce „Ja” Huawei atakuje zachętą do dołączenia do programu Pioneer Experience. Użytkownik, płacąc 2499 zł, nie po to wydaje taką kwotę, by potem oglądać reklamy.

Jeśli chcielibyście odblokować wszystko, na co pozwala Huawei Zdrowie, szykujcie się na wydatek rzędu 55 zł miesięcznie. Dodatkowe 35 zł kosztuje usługa Health+ z planami treningowymi, muzyką ułatwiającą zasypianie, ćwiczeniami oddechowymi i analizą diety. Kolejne 20 zł to pakiet VIP dający dostęp do lepszej personalizacji, m.in. za sprawą płatnych zazwyczaj tarcz zegarka.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Same możliwości aplikacji są jednak ogromne. Huawei Watch 6 Pro śledzi całą masę parametrów, w czym spora zasługa sensora X-TAP, łączącego 12-kanałowy czujnik PPG z czułym czujnikiem nacisku. Huawei twierdzi, że podwaja on dokładność pomiarów. Mam tu jednak pewne zastrzeżenia: podczas treningu siłowego, gdy używałem pasków usztywniających nadgarstki i musiałem przesunąć zegarek nieco wyżej, przestawał on odczytywać tętno. Wpływ mogły mieć też moje tatuaże – w przypadku wielu zegarków stanowi to problem i nie wiem, na ile dobrze Chińczykom udało się go rozwiązać.

Huawei Watch 6 Pro mierzy i kontroluje: kroki, sen, spalone kalorie, tętno, zmienność rytmu serca (HRV), temperaturę ciała, natlenienie krwi (SpO2), poziom stresu, sztywność tętnic, a nawet wykonuje badanie EKG (przy czym powiedzmy sobie szczerze – nie jest to diagnostyka medyczna). Urządzenie może wykryć pewne anomalie, więc nie jest bezużyteczne, ale nie zastąpi profesjonalnego sprzętu medycznego. Dodatkowo producent zaoferował funkcję „Zdrowie na oku” (Health Glance), gdzie w 60 sekund zegarek bada 11 kluczowych wskaźników i generuje szybki raport.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Zegarek doskonale sprawdza się przy monitorowaniu treningów i spalonych kalorii (choć ma tendencję do lekkiego zawyżania tego parametru, tak jak zresztą większość smartwatchy na rynku). Podczas treningu siłowego brakuje mi jednak funkcji znanych z zegarków marek Garmin czy Amazfit, gdzie można dedykowanym przyciskiem kończyć każdą serię, zapisywać powtórzenia oraz ciężar, a także automatycznie mierzyć czas przerw. Nie jest to niezbędny dodatek, ale dla entuzjastów siłowni bardzo przydaje się do śledzenia progresu.

Bateria: jest OK, ale bez szału

Bateria to solidny, ale na pewno nie rewelacyjny element testowanego urządzenia. Przy standardowym użytkowaniu – noszeniu praktycznie 24 godziny na dobę i kilku treningach w tygodniu – zapasu energii wystarcza na mniej więcej 4–5 dni. Całkiem nieźle, ale konkurenci radzą sobie znacznie lepiej, w tym przywoływane marki Garmin czy Amazfit. Nawet seria Huawei Watch GT oferuje nieco dłuższy czas pracy.

Test Huawei Watch 6 Pro Space Edition. Ten zegarek to ewenement

Poza tym trzeba pamiętać, że podany wynik dotyczy pracy z wyłączonym ekranem AoD (Always-on-Display). Po jego aktywacji czas działania skraca się do około 3 dni. Nadal jest to przyzwoity wynik, ale po ładowarkę trzeba sięgać zauważalnie częściej. Alternatywę stanowi tryb oszczędzania energii, który ogranicza wybrane funkcje i przyciemnia ekran – pozwala on wydłużyć pracę nawet do 11 dni, ale przy mniej wymagającym użytkowaniu, np. bez rejestrowania treningów.

Podsumowanie

Huawei Watch 6 Pro to pod wieloma względami zegarek rewelacyjny. Prezentuje się przepięknie, szczególnie z tytanową bransoletą, i charakteryzuje się absolutnie topową jakością wykonania. Oferuje wiele trybów sportowych, monitoruje mnóstwo parametrów zdrowotnych i sprawdza się świetnie zarówno na oficjalnych przyjęciach, jak i na siłowni. To prawdziwy kombajn, który próbuje być uniwersalny – i wychodzi mu to naprawdę dobrze. Jest zarazem sportowy i elegancki.

Trudno doszukać się w nim istotnych wad poza jedną: aplikacją mobilną. O ile analizowanie poszczególnych parametrów jest proste i intuicyjne, o tyle agresywne reklamy oraz ciągłe zachęty do wyciągnięcia karty płatniczej potrafią mocno poirytować. Kłóci się to z samą konstrukcją urządzenia. Huawei Watch 6 Pro daje poczucie obcowania z produktem premium, jakiego nie powstydziłby się prezes korporacji chodzący na co dzień w garniturze, a po pracy biegnący na siłownię czy basen. Tyle że jego też te reklamy w końcu zaczną drażnić, przez co rzuci zegarek w kąt i wybierze coś mniej inwazyjnego – a przynajmniej tak to sobie wyobrażam.

Ocena Huawei Watch 6 Pro Space Edition: 9,5/10
plusy
  • Pięknie wygląda
  • Świetna jakość wykonania
  • Rewelacyjny ekran AMOLED
  • Mierzy i kontroluje mnóstwo parametrów
  • Druga opaska w zestawie
  • Niezły czas pracy na baterii
minusy
  • Aplikacja z reklamami
  • Trening siłowy mógłby oferować więcej
  • Płatności tylko przez Curve