Netflix kończy z Wiedźminem. Ale to nie koniec Geralta
"Wiedźmin" od Netflixa to jeden z najpopularniejszych seriali fantasy na platformie. I to bez dwóch zdań. Cztery pełne sezony to obowiązkowa pozycja do obejrzenia przez fanów tej kultowej postaci. Ale netflixowy Wiedźmin to nie wszystko.
Netflix chce skończyć z "Wiedźminem"
Cztery pełne akcji sezony "Wiedźmina" to opowieść o Geralcie (w tej roli wystąpili kolejno: Henry Cavil i Liam Hemsworth), Ciri (Freya Allan), Yennefer (Anya Chalotra) i ich burzliwych przygodach. Piąty sezon jest już mocno opóźniony i ma się ukazać dopiero w 2027 roku. Netflix już jakiś czas temu zapowiedział, że będzie on ostatnim i raz na zawsze zakończy całą historię.
Taka zapowiedź oznacza jedno - fani pożegnają się z ukochanymi postaciami, ale nie oznacza to przecież końca "Wiedźmina". Serial Netflixa to jedynie ułamek większej serii o tym tytule.
Książki Andrzeja Sapkowskiego przecież doczekały się także serii gier wideo. Ale to także nie koniec "Wiedźmina". Do serii wkrótce dołączy nowa wersja adaptacji - Orbit szykuje się do wydania audiobooków z pełną obsadą. Mają one zaoferować fanom coś zupełnie nowego, niezależnie od tego, czy fascynację Wiedźminem zaczynali od serialu Netflixa, gier, czy książek.
Cykl audiobooków rozpocznie się od nowszej części serii (wydanej w zeszłym roku), która opowiada historię 18-letniego Geralta w początkach jego kariery jako Wiedźmin. Kolejne historie mają ukazać się w listopadzie tego roku, a pozostałe w 2027.
Co najciekawsze, fani po raz kolejni poznają zupełnie nowego Geralta, którego rolę przejmie Sam Stafford z "Wikingów: Walhalla".