Najbardziej niedoceniony polski kryminał Netflixa. Minęło 6 lat i go chwalą
"W głębi lasu", bo o nim mowa, to najbardziej niedoceniony thriller kryminalny na Netflixie. To polska produkcja, będąca adaptacją książki Harlana Cobena. I choć został nakręcony 6 lat temu, to nadal stanowi znakomitą rekomendację na nocny seans filmowy.
W głębi lasu. Niedoceniony thriller z 2020 roku
Przynajmniej zdaniem zagranicznych krytyków, którzy nie mogą odżałować, że tak dobry serial właściwie przeszedł na platformie bez echa. Netflix swego czasu szalał z ekranizacjami Cobena tak bardzo, że faktycznie można było nie zauważyć jakiejś adaptacji. Obecnie, na Netflixie, znajdziemy 13 seriali Cobena, emitowanych w sześciu krajach.
Gdzieś, w tej zatłoczonej kolekcji, kryje się nasze rodzime W głębi lasu". To 6-odcinkowy serial kryminalny, który ukazał się w 2020 roku i z pewnością zasługuje na nieco większą uwagę, niż ta, jaką dostał w czasie premiery. Być może nie pojawił się w dobrym czasie, ale nie ulega wątpliwości, że nadal pozostaje on jednym z godnych polecenia seriali, jeśli szukasz czegoś do obejrzenia za jednym posiedzeniem.
Serial kryminalny, o którym mało kto mówi
"W głębi lasu" opowiada historię warszawskiego prokuratora Pawła Kopińskiego, który zostaje wezwany do identyfikacji zwłok. I tak oto, bohater zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, związanych z zaginięciem jego siostry Kamili, która zniknęła z letniego obozu dwie dekady wcześniej. 6 odcinków to idealna długość, aby przenieść widzów między rokiem 1994 a 2019. To miniserial, który nie dłuży się ani minutę. Wszystko jest tam odpowiednio wyważone. Zagraniczni krytycy ponadto doceniają też, że polska sceneria dodaje serialowi tożsamości, i zdecydowanie wyróżnia na tle innych ekranizacji Cobena na Netflixie.