Xbox chce być jak Netflix. Powstał nowy dział
Microsoft i marka Xbox chcą wyjść daleko poza branżę gier. Utworzona została nowa struktura w firmie o nazwie X, która będzie adaptować najpopularniejsze franczyzy gamingowe w obszarach jak film, telewizja, produkty konsumenckie i rozrywka na żywo. Xbox nie chce być kojarzony wyłącznie z konsolami - jego ambicją jest podbój całego rynku rozrywkowego.
Xbox ma być jak Netflix, a nawet więcej
Na czele nowej struktury stanęła Kayleen Walters, była prezes Mojang (twórców kultowego "Minecrafta"). Walters to weteranka - przed dołączeniem do branży gier spędziła aż 13 lat w Lucasfilm. Za jej kadencji w Mojang sprzedaż "Minecrafta" wzrosła do ponad 425 milionów egzemplarzy, a dział produktów licencjonowanych stał się jednym z 20 największych na świecie. Teraz to doświadczenie ma pomóc w ekspansji Xboxa.
Nowa dywizja XP składa się z czterech kluczowych filarów:
- Xbox Pictures: skupi się na przenoszeniu światów gier na ekrany kin i telewizorów.
- Xbox Products: zajmie się tworzeniem produktów konsumenckich oraz merchandisingu.
- Xbox Places: będzie zarządzać wydarzeniami na żywo i specjalnymi atrakcjami dla fanów.
- Xbox Partnerships: odpowie za współpracę komercyjną z zewnętrznymi markami i twórcami.
Produkcje takie jak "The Last of Us", "Fallout", "Halo" czy "Arcane" udowodniły, że historie znane z gier przyciągają przed ekrany miliony widzów. Podobny sukces odnoszą hity kinowe, jak "Super Mario Bros. Film" czy notujący świetne wyniki "A Minecraft Movie". Matthew Ball, Chief Strategy Officer w Xbox, jasno określił cel firmy: ambicją marki jest zostanie firmą rozrywkową numer jeden na świecie.
Czyli do pokonania jest Netflix i pomniejsi
Operatorzy platform telewizyjnych od dawna postrzegają gry jako szansę na zwiększenie zaangażowania w swoje usługi. Netflix opracował własny katalog gier, a Sky włączyło gry do swojej oferty rozrywkowej. Przekonanie jednak, by to za pomocą aplikacji Xbox klienci szukali codziennej, cyfrowej rozrywki może być przedsięwzięciem karkołomnym. Szczególnie że Microsoft nie ma aż tak znowu wielu franczyz do obskoczenia, a jego gamingowy biznes daleki jest od dawnej świetności.
Jedynym realnym ciosem dla Playstation byłoby uwolnienie w końcu Game Passa na telewizorach Smart TV z Androidem. Aktualnie aplikację Xbox odpalimy wyłącznie na telewizorach Samsung i LG oraz przystawkach Amazon Fire TV. Granie w chmurze bez konieczności podłączania konsoli i ciekawa oferta VoD w jednym pakiecie byłaby interesującą alternatywą dla byle jakich gier Netflixa i jeszcze bardziej dramatycznych cen fizycznych konsol.