Nie trać czasu na bliskich, telefon sam zadzwoni
Google planuje rozszerzyć możliwości swojego zaawansowanego asystenta Gemini o intrygującą opcję o nazwie "Call for Me". Do tej pory bajer służyć miał do załatwiania sprawunków, teraz zadba o nasze relacje z bliskimi.
Telefon sam zadzwoni do bliskich
Użytkownicy najnowszych smartfonów z serii Pixel 11 w Stanach Zjednoczonych używają wczesnego podglądu tej funkcji, aby rezerwować stoliki w restauracjach, sprawdzać dostępność asortymentu w sklepach czy modyfikować terminy wizyt u fryzjera.
Asystent AI płynnie nawiguje po skomplikowanych systemach telefonicznych, cierpliwie czeka na linii, a następnie samodzielnie rozmawia z pracownikiem, podczas gdy użytkownik czyta tekstową transkrypcję na ekranie i w razie potrzeby może przejąć połączenie.
Czas na kolejny krok
Najnowsze analizy plików instalacyjnych aplikacji Google wskazują, że deweloperzy mają znacznie szersze i bardziej dalekosiężne plany. Funkcja "Call for Me" ma zyskać pełne wsparcie dla połączeń prywatnych, co oznacza, że telefon bezpośrednio zainicjuje rozmowy z naszymi osobistymi kontaktami.
Gemini będzie mógł na przykład zadzwonić do mamy, aby przekazać jej krótką informację, albo skontaktować się ze znajomym w celu doprecyzowania szczegółów spotkania, po czym po prostu streszczać nam uzyskaną odpowiedź.
Ja się pytam, a gdzie tu etyka i człowieczeństwo?
Zastosowanie tego rozwiązania rodzi jednak niezwykle istotne pytania o naturę etyczną. Osobisty bot wyręczający nas w komunikacji oszczędza mnóstwo cennego czasu w zabieganym świecie, ale jednocześnie grozi nadmierną automatyzacją i dehumanizacją relacji międzyludzkich.
Istnieje spore ryzyko, że bliscy poczują się urażeni faktem oddelegowania bezpośredniej rozmowy bezdusznemu algorytmowi. Seniorzy będą jeszcze bardziej samotni i coraz bardziej zagubieni w tym nowym, automatycznym świecie.
Aktualnie funkcja prywatnych połączeń pozostaje jedynie w fazie testów wewnętrznych i firma Google nie ogłosiła jeszcze, czy i kiedy dokładnie ujrzy ona światło dzienne. Gdy to jednak nastąpi, tylko czekać na kolejny krok, gdy asystent przemówi dodatkowo naszym naturalnym głosem.