Google odpala AI Edge Foresight. Działa bez internetu

W kwietniu Google zaprezentował oparte na sztucznej inteligencji narzędzie do dyktowania działające z lokalnymi modelami. Teraz ten sam zespół poszedł o krok dalej, wypuszczając na rynek mocnego konkurenta dla popularnych asystentów notatek, takich jak Granola.

Dominik Krawczyk (dkraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Google odpala AI Edge Foresight. Działa bez internetu

W pierwszej kolejności na komputerach Mac

Nowa aplikacja, nazwana Google AI Edge Foresight, to przełomowe podejście do transkrypcji i organizacji pracy. Największym atutem programu w wersji na komputery Mac jest możliwość działania całkowicie offline, dzięki wykorzystaniu wbudowanego modelu EmbeddingGemma 2 o 740 milionach parametrów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Pozwala to na bezpieczne i prywatne rejestrowanie przebiegu rozmów, w tym także spotkań odbywających się na żywo.

Inspiracja Granolą jest widoczna, ale Google idzie dalej

Podobnie jak Granola, AI Edge Foresight stawia na interfejs podzielonego ekranu. Z jednej strony użytkownik może w locie tworzyć ręczne, skrótowe notatki, a z drugiej obserwować obszerne podsumowania generowane przez sztuczną inteligencję.

Google odpala AI Edge Foresight. Działa bez internetu

Aplikacja nie tylko transkrybuje spotkanie, ale także oferuje wsparcie asystenta opartego na zaawansowanym modelu Gemma 4. Ogromną zaletą jest możliwość zbudowania własnej bazy wiedzy.

Użytkownicy mogą wgrywać dokumenty PDF, pliki Google Docs i Microsoft Office, zwykły tekst, Markdown, a nawet zakładki internetowe. Dzięki połączeniu tych danych z notatkami ze spotkań, asystent potrafi na bieżąco odpowiadać na pytania w trakcie rozmów, jeśli tylko dotykają one kwestii opisanych w zgromadzonych wcześniej materiałach.

Apple Silicon nabiera dzięki Google jeszcze większego sensu

Jak podkreśla Google na swojej stronie FAQ, aplikacja AI Edge Foresight została specjalnie zoptymalizowana pod kątem procesorów Apple Silicon i zaprojektowana tak, aby w stu procentach działać bez dostępu do sieci internetowej.

Tym sposobem to doskonałe rozwiązanie dla osób podróżujących - pozwala bez problemu pracować ze swoimi notatkami w miejscach o słabym zasięgu. Chociaż nowe narzędzie może obecnie służyć głównie jako technologiczny pokaz sporych możliwości lokalnych modeli z serii Gemma, niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości doczekamy się szerszej, konsumenckiej wersji.

Aplikacja mogłaby wtedy działać w przeróżnych komunikatorach wideo i opierać się na chmurowych rozwiązaniach rodziny Gemini.

Google idzie na wojnę

Rynek wirtualnych notatników jest obecnie niezwykle konkurencyjny i nasycony. Nie zniechęca to jednak kolejnych firm do tworzenia własnych narzędzi. Tylko w ostatnich miesiącach swoje autorskie aplikacje zaprezentowały firmy takie jak Wispr oraz platforma do harmonogramów - Calendly.

Z kolei startup zajmujący się produktywnością, Superhuman (wcześniej znany w innych obszarach), przejął w zeszłym miesiącu wspieraną przez Y Combinator aplikację Fathom. I teraz na dokładkę wjeżdża cały na biało Google... i pewnie weźmie wszystko.