Meta nagrywała sytuacje intymne. Wpadła, więc zwolniła 1108 osób
Po skandale z 2022 roku z ChatGPT, teraz nawywijała Meta, właściciel Facebooka, Instagrama czy WhatsAppa. Szykanowania taniej siły roboczej z Kenii ciąg dalszy.
Sama znów w centrum uwagi — kenijska firma w opałach
Sama to ta sama firma, która w 2022 roku dostawała ogrom toksycznych treści z ChatGPT i dokumentowała ich wpływ na zdrowie psychiczne pracowników, płacąc im niej niż 2 dolary dziennie. Mówiono wówczas o patologii i nieludzkim traktowaniu pracowników z krajów rozwijających się. Meta najwyraźniej postanowiła spróbować tego samego.
Tym razem w ruch poszły okulary Ray-Ban Meta i próbki treści z nich, które potem tania siła robocza z Nairobi miała otagować dla sztucznej inteligencji. Jak się okazało, był tam ogrom prywatnych, wrażliwych danych.
W okularach rejestrowano informacje bankowe, prywatne rozmowy, ludzi nagich w łazienkach i intymne spotkania.
A Meta na to... a to ich zwolnijmy
Dokładnie tak, firma nie ustosunkowała się do tego, że uczy swoją sztuczną inteligencję na prywatnych nagraniach ze smart okularów. Zamiast tego rozwiązała kontrakt z firmą Sama i 1108 osób trafiło na bruk.
Podwykonawca nie miał żadnych sygnałów, że jego praca nie spełnia standardów Meta. No ale skoro nagle wydało się, Meta jest obrażona i tyle.