Lepiej, aby kierowca pamiętał. Kara w 2026 to nawet 9 tys. zł
Mowa o opłacie, która może stać się zmorą niejednego kierowcy. Kara za brak ubezpieczenia OC w 2026 roku zależy od czasu przerwy w ochronie oraz od rodzaju pojazdu. Ale nie ma tu miejsca na żarty. W najgorszym wypadku może wynieść blisko 10 tysięcy złotych.
Kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC
Niestety, w tym przypadku kara za zapominalstwo srogo kosztuje. Kierowcy samochodów osobowych powinni mieć oczy szeroko otwarte i starać się nie przegapić terminów. Nie każda polisa odnawia się automatycznie. Jeśli któryś z kierowców zapomni o obowiązkowym ubezpieczeniu samochodu OC, musi liczyć się z dość dotkliwymi konsekwencjami finansowymi.
Wysokość kar dla samochodów osobowych
Kara za brak ubezpieczenia OC zależy od przerwy w ochronie. Co to znaczy w praktyce?
- 1-3 dni przerwy to 1920 zł kary (suma ta stanowi 20% pełnej grzywny).
- 4-14 dni przerwy to 4810 zł (połowa pełnej kary).
- Powyżej 14 dni przerwy to 9610 zł (cała kwota kary).
A okazuje się, że jest się czym martwić. Kierowcy nie zawsze pamiętają. Jak donosi moto.pl, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w 2025 roku wystawiło 448 tysięcy wezwań dotyczących braku OC. Wychodzi zatem na to, że aż pół miliona osób nie posiadało ważnej polisy. Skala problemu, zamiast zmniejszać się, stale rośnie. W ubiegłym roku UFG wystawiło aż o 28 procent kar więcej niż w roku poprzednim.
Dlaczego kary są tak dotkliwe finansowo? Niestety, UFG w ubiegłym roku, zapłaciło 133 miliony złotych za szkody spowodowane przez nieubezpieczonych sprawców zdarzeń na drodze. To jest kwota, którą teraz należy oddać do budżetu funduszu.
Sprawdzić, czy mamy aktualną polisę możemy w aplikacji mObywatel, w dokumentach pojazdu oraz w serwisie UFG.