Obniżki cen paliw z przykrym finałem. Czy Polacy mają się czego bać?
Wysokie ceny paliw to nie problem jedynie naszego kraju, a całego świata. Nie inaczej sytuacja wyglądała w Niemczech. Z tego też powodu kraj ten wprowadził obniżkę cen paliw, która zakończyła się istną katastrofą. Paliwa na stacjach naszych sąsiadów zwyczajnie zaczęło brakować.
Dzieje się tak, ponieważ wysokie ceny paliw są związane z ich niską dostępnością z powodu sytuacji na Bliskim Wschodzie. W Polsce niedawno również obniżono ceny w ramach tzw. CPN, czyli Ceny Paliw Niżej. Tym samym obniżono VAT z 23 do 8% i akcyzę obniżoną o 29 groszy za litr dla benzyny i 28 groszy dla oleju napędowego. To wszystko przekłada się na maksymalne ceny paliw, które na dziś wynoszą: 6,83 zł/litr dla benzyny 95; 7,71 zł/litr dla benzyny 98 i 7,74 zł/litr dla oleju napędowego.
Czy Polska skończy jak Niemcy?
Niekoniecznie. Różnica między nimi a nami jest taka, że Niemcy korzystają z zagranicznych koncernów paliwowych, które mogą traktować z priorytetem własne rynki. W Polsce natomiast mamy Orlen, który zajmuje się zarówno dystrybucją, jak i produkcją paliwa, oraz to właśnie on odpowiada za importowanie półproduktu, jakim jest ropa naftowa.
Tym samym największy gracz na naszym rynku będzie robił wszystko, aby paliwa u nas nie brakowało, czego nie można powiedzieć o Niemczech. Oczywiście nie oznacza to, że nie będzie u nas problemów tego typu wraz z dalszym rozwojem sytuacji, jednak nie można rzutować sytuacji Niemiec na naszą.