Prześwietlono 47 milionów aut. Obalono największy mit o elektrykach

Elektryki mają opinię aut na krótko. Dane z Wielkiej Brytanii mówią coś innego.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Prześwietlono 47 milionów aut. Obalono największy mit o elektrykach

Elektryki starzeją się lepiej

Wokół aut elektrycznych krąży sporo zarzutów. Bateria wymaga zbyt częstego ładowania. Silnik jest za słaby. Auto jest wolniejsze od zwykłego. Nowa analiza obala jednak inny mit - że elektryki służą krócej niż samochody benzynowe. Przygotowała ją brytyjska firma doradcza New AutoMotive na zlecenie Brytyjskiego Stowarzyszenia Wynajmu i Leasingu Pojazdów. Oparła się na publicznych danych z rocznych przeglądów technicznych aut w Wielkiej Brytanii.

Dalsza część tekstu pod wideo

Analitycy przeanalizowali miliony wyników testów MOT. To obowiązkowy w Wielkiej Brytanii coroczny przegląd, który sprawdza stan techniczny auta. Badacze sprawdzali, czy pojazd wraca na kolejny test. Jeśli nie wracał, uznawano, że zjechał z dróg. Porównywali elektryki i benzyniaki pod względem przebiegu oraz wieku.

Okazało się, że po przekroczeniu 64 tys. km auta benzynowe zaczynały psuć się częściej niż elektryki. Przy 193 tys. km wypadło z obiegu 23,5% aut benzynowych i tylko 16% elektryków. Szansa na to, że auto benzynowe odpadnie przy takim przebiegu, była więc o 47% większa. A elektryki zwykle jeździły rocznie więcej kilometrów.

Jeszcze ciekawsze jest to, jak wypadły poszczególne układy w autach elektrycznych i benzynowych. Elektryki nie trzymały się na drodze dzięki jednemu podzespołowi. Ich zawieszenie zużywało się wolniej przy różnych przebiegach. Miały też mniej problemów z hamulcami. Badacze wiążą to z częstszym użyciem hamowania odzyskowego. W tym systemie silnik zwalnia auto i przy okazji odzyskuje energię, więc klocki hamulcowe mają mniej pracy.

Elektryk ma też mniej części wymagających stałej uwagi. Bateria, silnik i elektronika potrzebują niewiele lub wcale rutynowej obsługi. Jest też mniej płynów do wymiany i mniej ruchomych części niż w aucie benzynowym. Nie znaczy to, że elektryk jest całkiem bezobsługowy. Bateria w końcu się zużyje, a układy z chłodzeniem cieczą mogą wymagać okresowej kontroli.

Podobne wnioski daje badanie cytowane przez amerykańską agencję ochrony środowiska EPA. Objęło około 15 tys. elektryków. Tylko 2,5% z nich miało baterię wymienioną z powodu awarii. U nowszych aut było jeszcze lepiej. Przy modelach od rocznika 2016 awaryjność baterii spadała poniżej 0,5%.

Dane z brytyjskich przeglądów obalają więc popularny mit. Po przekroczeniu około 64 tys. km to auta benzynowe częściej znikają z dróg. Elektryki mają mniej części do zużycia i lepiej radzą sobie z zawieszeniem oraz hamulcami. Bateria z czasem traci część zasięgu, ale całkowita awaria wymagająca wymiany jest rzadka.