Anbernic stworzył retrokonsolę przyszłości. Ten klon 3DS-a będzie mój
W tym roku przez ręce naszej redakcji przeszedł Anbernic RG DS, co do którego uczucia były raczej... mieszane. Dokładny test tej konsoli przygotował dla Was Arek. Producent jednak uczy się na błędach i zapowiedziany Anbernic RG DDS, będący nawiązaniem do Nintendo 3DS nie popełni tych samych błędów.
A właściwie nie tylko 3DS, co New Nintendo 3DS, na co wskazuje zarówno wygląd urządzenia, jak i przycisk AI w miejscu drugiego... analoga. Tu na szczęście w przeciwieństwie do oryginału znalazło się miejsce na prawdziwą gałkę, a nie pypeć. Rysik chowany w obudowie konsoli również jest dużym krokiem naprzód i tak: w wielu grach okaże się niezbędny. Wiem, bo przez lata 3DS był moim głównym sprzętem do gier i często po niego sięgałem.
Anbernic RG DDS specyfikacja
A co siedzi w środku? Mamy tu dwa ekrany. Górny to OLED o rozdzielczości 1080p, a dolny to panel LCD o rozdzielczości 960p. Zachowane są proporcje znane z 3DS-a, bo to właśnie z myślą o emulacji tego sprzętu powstał Anbernic RG DDS. Po bokach górnego ekranu znajdują się głośniki stereo.
Tym razem jednak producent nie postawił na parametry, które ledwo na to pozwolą. Zamiast tego dostaniemy układ Snapdragon G2 Gen. 2. Jest to układ, na którym dość chałupniczą metodą, możliwe jest uruchomienie nawet Wiedźmina 3 w wersji z PC, więc o brak mocy dla emulatorów innych retro konsol martwić się nie musimy, zwłaszcza że doczeka się on aktywnego chłodzenia.
Jeśli chodzi o baterię, to dostaniemy tutaj ogniwo 6000 mAh, które również powinno pozwolić na wiele godzin zabawy. Jeśli zaś chodzi o pamięć operacyjną, to animacja na prezentacji sugeruje, że może być jej około 12 GB. Niestety, Anbernic nie podał ceny urządzenia ani daty jego premiery.