Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

CMF, submarka cenionego Nothinga, zaprezentowała swoje pierwsze głośniki przenośne. Wyglądają jak kartony mleka, a grają podobno tak dobrze, że w żadnej mleczarni nie byłoby wstyd ich wyciągać.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

Geometryczny design, wyraziste kolory i wielka moc

CMF Speaker S i CMF Speaker M to nowości, które krzyczą pij mleko wyróżnij się. I trzeba przyznać, że ten młody producent efekt osiągnął. W dodatku kartoniki można parować do zestawu stereo, by poruszyć imprezą z jeszcze większą mocą. Oba urządzenia mają uszczelniane obudowy z certyfikatem IP68.

Dalsza część tekstu pod wideo
Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

Fizyczne sterowanie odbywa się bezpośrednio na urządzeniu: wygodne pokrętło odpowiada za sterowanie odtwarzaniem, zmianę utworów, głośność oraz funkcję Ultra Bass, a dedykowane przyciski służą do włączania zasilania, parowania Bluetooth oraz obsługi technologii Auracast.

Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita
Co ciekawe, w zależności od wariantu kolorystycznego zmienia się też kształt pokrętła sterującego

Za brzmienie głośnika Speaker S odpowiada przetwornik pełnozakresowy o średnicy 45 mm oraz dwie pasywne membrany, oferujące moc 10 W RMS w paśmie 70 Hz – 20 kHz. Speaker M stawia na dwudrożną, zamkniętą konstrukcję: dedykowany głośnik niskotonowy (woofer) o mocy 25 W połączono z głośnikiem wysokotonowym (tweeter) o mocy 10 W, co daje łącznie 35 W RMS w zakresie 60 Hz – 20 kHz. Przekłada się to na głębszy bas, czystsze góry i lepszą separację wokali oraz instrumentów.

Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

Oba głośniki oferują łączność Bluetooth 6.0, szybkie parowanie NFC oraz wsparcie dla technologii Google Fast Pair i Microsoft Swift Pair, co pozwala na konfigurację jednym dotknięciem. Z kolei złącze USB-C audio umożliwia cyfrowe odtwarzanie przewodowe o niskim opóźnieniu do muzyki, filmów i gier.

Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

Co ciekawe producent ujednolicił czas pracy urządzeń, który w obu przypadkach dla 50% mocy (z włączonym Ultra Bassem) wynosi imponujące 18 godzin. Już 10 minut ładowania daje kolejną godzinę słuchania.

Głośnik jak karton mleka. Cena przyzwoita

Polska cena to 279 zł za model S i 449 zł za wariant M. Swoją drogą, zastosowana nomenklatura sugeruje przyszłe modele L czy XL. O jakość dźwięku nie obawiam się, zarówno Nothing, jak i CMF potrafią w porządne, rozrywkowe brzmienie.