Wygląda jak klawiatura, a to PC od HP. Jedna zmiana i bym oszalał

HP EliteBoard G2a to jak nietrudno się domyślić następca HP EliteBoard G1a. Czyli pełnoprawnego i zaskakującego wydajnego komputera, który znajduje się w obudowie wyglądającej jak zwykła klawiatura i niewiele od niej większej.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Wygląda jak klawiatura, a to PC od HP. Jedna zmiana i bym oszalał

To trochę tak, jakbyśmy mieli miniPC, ale bez samego pudła z miniPC, bo tę funkcję spełnia klawiatura. Monitor można natomiast podpiąć przy pomocy USB-C w standardzie USB4 i tą drogą ma odbywać się także zasilanie urządzenia lub jego ładowanie, bo istnieje także wariant z baterią 32 Wh. I przyznam, że ten drugi byłby szczególnie interesujący.

Dalsza część tekstu pod wideo

HP EliteBoard G2a i jego możliwości

Zacznijmy od specyfikacji. Sercem urządzenia ma być układ AMD Ryzen AI Pro z serii 400. Tu możliwości są dość szerokie i konfiguracja obejmuje wszystkie APU z tej rodziny. Na pokładzie znajdzie się także od 16 do 32 GB RAM i dysk 512 GB, który można oczywiście wymienić wedle własnego uznania na większy. Jeśli chodzi o zasilanie, to tu mowa jest o ładowarce 65 W, a wariant bez akumulatora ma ważyć zaledwie 600 gramów. 

A gdzie widzę potencjał? Otóż gdyby w wersji z akumulatorem zastąpiono blok numeryczny touchpadem, to byłby idealny zastępca laptopa. W jaki sposób? Otóż na rynku jest coraz więcej okularów XR, czyli takich, które po nałożeniu prezentują nam przed oczami duży monitor. Podłączenie ich do takiej klawiatury sprawiłoby, że ekran typowy dla laptopa byłby całkowicie zbędny, a praca na urządzeniu zarówno bardziej efektywna, jak i bardziej ergonomiczna. No cóż, może w kolejnej generacji. 

Jeśli chodzi o cenę, to... no cóż, tanio nie jest. Model podstawowy zaczyna się od 3028 USD, czyli około 14 500 zł z VAT, a modelu najwyższego od 4167 USD, czyli około 20 000 zł z VAT.