DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają

DLSS 5 może okazać się mordercą kart graficznych. Testy pokazują, jak drastycznie rosną zapotrzebowanie energetyczne i temperaturą złącza zasilania.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają

Technika NVIDIA DLSS 5 jest już oficjalnie dostępna w pierwszej grze. Mowa o NBA 2K27. W przyszłości zostanie udostępniona również w kolejnych produkcjach, ale już teraz można ją nieoficjalnie testować, dzięki modom i rozwiązaniom przygotowanym przez użytkowników. Warto z tym uważać, bo można łatwo uśmiercić kartę graficzną, szczególnie RTX 5090.

Dalsza część tekstu pod wideo

NVIDA DLSS 5

Koreański serwis QuasarZone postanowił przetestować DLSS 5. Jednak nie skupiali się oni na wydajności czy jakości obrazu. Zamiast tego sprawdzili, jak nowa technika NVIDII wpływa na zużycie energii, a przede wszystkim złącze zasilania 12V-2x6. 

No i wnioski są dość przerażające, szczególnie w przypadku karty GeForce RTX 5090. Temperatura złącza zasilania z jednej strony wzrosła po włączeniu DLSS 5 z 80,9 aż do 91,7 stopni Celsjusza, a z drugiej strony z 77,1 do 83,4 stopni. Dla porównania w RTX 5080 nie było już tak źle, bo wtyczka osiągnęła zaledwie 52,2 stopnie Celsjusza.

DLSS 5 może być mordercą kart graficznych. Testy przerażają

Tym samym wtyczka zasilania była najgorętszym elementem całej karty graficznej, bo w tym samym czasie rdzeń osiągał zaledwie 86,3 stopnie Celsjusza. Na szczęście natężenie nie przekroczyło 9,2 Amperów dla każdego z PIN-ów, co według specyfikacji jest ich graniczną wartością.

Znacząco wzrosło też zapotrzebowanie energetyczne. W przypadki RTX 5090 program HWiNFO raportował aż 575,1 W (509,2 W bez DLSS 5), więc na skraju limitu 575 W. W RT 5080 wzrost wyniósł z 298,2 do 350,3 W. Natomiast pomiary za pomocą PCAT pokazały jeszcze wyższe wartości. Najwyższe zużycie dobiło aż do 658 W z włączonym DLSS5 dla RTX 5090.