Kryzys na rynku smartfonów. Apple i Samsung zacierają ręce

Globalny rynek smartfonów zaliczył właśnie bolesny spadek formy. Winny jest potężny kryzys na rynku podzespołów, który wywraca cenniki do góry nogami. W tej trudnej sytuacji zyskują wyłącznie najwięksi gracze.

Marian Szutiak (msnet)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Kryzys na rynku smartfonów. Apple i Samsung zacierają ręce

Ceny pamięci niszczą rynek

Najnowsze dane analityków z firmy Omdia za drugi kwartał 2026 roku nie pozostawiają złudzeń. Światowa sprzedaż smartfonów skurczyła się o 4 procent rok do roku. Głównym powodem są gigantyczne problemy z dostępnością układów pamięci. Koszty tych elementów wystrzeliły w kosmos. Obecnie są one cztery, a nawet pięć razy droższe niż rok wcześniej. Zatorów w fabrykach półprzewodników wciąż nie udaje się łatwo rozładować.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najmocniej w tej sytuacji obrywają tanie telefony, czyli sprzęt wyceniany poniżej 400 dolarów. W modelach budżetowych same kości pamięci stanowią już ponad 60 procent kosztów całej produkcji. Z kolei we flagowcach odsetek ten przekracza 30 procent. Marże producentów topnieją w oczach, a klienci odczuwają te zmiany we własnych portfelach. W efekcie wiele chińskich firm jest zmuszonych do drastycznego ograniczenia oferty tanich urządzeń.

Kryzys na rynku smartfonów. Apple i Samsung zacierają ręce

Apple i Samsung ze wzrostami

Podczas gdy większość producentów łapie zadyszkę, dwaj najwięksi giganci świętują. Samsung utrzymał pozycję lidera, zdobywając 22 procent całego rynku. Koreańczykom mocno pomogła opóźniona premiera serii Galaxy S26. Dzięki temu znaczna część sprzedaży telefonów premium zsunęła się właśnie na drugi kwartał. Samsung sprytnie przejął też część klientów budżetowych, których porzucili uciekający z tego segmentu rywale.

Apple depcze Koreańczykom po piętach z rekordowym wynikiem 20 procent udziałów. To najlepszy drugi kwartał w całej historii tej firmy, choć zazwyczaj jest to dla giganta z Cupertino martwy sezon. Seria iPhone 17 sprzedaje się wręcz rewelacyjnie, nakręcając potężny cykl wymiany urządzeń. Za wielką dwójką na liście uplasowały się kolejno Xiaomi z wynikiem 11%, Oppo mające 10% udziałów oraz Vivo, które zamyka pierwszą piątkę.

Kryzys na rynku smartfonów. Apple i Samsung zacierają ręce
Kryzys na rynku smartfonów. Apple i Samsung zacierają ręce

Nadchodzą mroczne miesiące

Niestety, eksperci badający rynek nie mają dobrych wieści na najbliższą przyszłość. Największe spadki wolumenu sprzedaży uderzą w branżę w dwóch nadchodzących kwartałach. To tradycyjnie czas przedświątecznych zakupów, głośnych premier i wielkich wyprzedaży. W tym roku gorący okres zbiegnie się jednak z największymi brakami w dostawach.

Producenci z pewnością skupią się na promowaniu drogich modeli, aby jak najlepiej chronić swoje przychody. Klienci szukający tańszego sprzętu będą mieli ogromny problem z wyborem. Pozostanie im wstrzymanie się z nowym zakupem, branie sprzętu na raty lub sięgnięcie po telefony odnowione. Spadku cen samych podzespołów możemy się spodziewać najwcześniej w drugiej połowie 2027 roku. Nawet wtedy kwoty raczej nie wrócą już do poziomu sprzed kryzysu.