Dym i płomienie w schowku. Awaryjne lądowanie przez jeden powerbank
Do groźnej sytuacji doszło na pokładzie samolotu linii lotniczych IndiGo. Źródłem pożaru był powerbank.
Do zdarzenia doszło w niedzielę po południu. Samolot indyjskich linii lotniczych IndiGo wyleciał z Delhi do Chennai. W pewnym momencie pasażerowie poczuli dym. Przez kilka minut trwały poszukiwania źródła, co doprowadziło do paniki.
Wybuch powerbanku w samolocie
Okazało się, że źródłem zapachu był powerbank umieszczony w schowku bagażowym. Doszło do jego zapłonu. Na jednym z nagrań widać wręcz płomienie wydobywające się ze schowka.
Początkowo pożar próbowali ugasić sami pasażerowie, ale nie przynosiło to większych skutków. Ostatecznie użyto gaśnic. W ten sposób stłumiono pożar. Wadliwy powerbank został dodatkowo schłodzony, aby zabezpieczyć go przed kolejnymi pożarami.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Natomiast konieczne było awaryjne lądowanie w Hyderabadzie. Tam linie lotnicze zorganizowały samolot zastępczy, aby kontynuować podróż do Chennai.
Nie jest to pierwszy tego typu przypadek. Dlatego coraz więcej linii lotniczych wprowadza ograniczenia związane z przewożeniem i korzystaniem z banków energii na pokładzie samolotów. Wytyczne wprowadziła między innymi EASA, czyli Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego. Jedną z kluczowych reguł jest brak możliwości korzystania z powerbanków w trakcie lotu.