Koniec budżetowych procesorów w smartfonach. Decyzja Samsunga burzy rynek

Jak donosi koreański serwis THEELEC Samsung Electronics wstrzymał produkcję modułów LPDDR4 i LPDDR4x. Tym samym dalsza produkcja budżetowych smartfonów w wielu przypadkach przestanie być możliwa.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Koniec budżetowych procesorów w smartfonach. Decyzja Samsunga burzy rynek

Decyzja ta jest rzecz jasna pokłosiem obecnego kryzysu na rynku pamięci DRAM. Samsung ma przełożyć swoje moce produkcyjne na potrzeby centrów danych oraz układy mobilne LPDDR5. Wedle doniesień obecnie produkowana partia modułów LPDDR4/x jest ostatnią, jaka wyjdzie z fabryk giganta. Tu jednak warto się zatrzymać i wyjaśnić czemu decyzja koreańskiego producenta miałaby mieć wpływ na cały rynek, bo na pierwszy rzut oka to nie jest takie oczywiste.

Dalsza część tekstu pod wideo

Koniec LPDDR4 Samsunga to koniec tanich smartfonów

Zacznijmy od najważniejszego: udziały Samsunga w rynku pamięci LPDRR4 i LPDDR4x oscylują w granicach 45-55%. Już teraz modułów pamięci zwyczajnie brakuje, a wkrótce ich dostępność spadnie o połowę, chociaż poprawi się dostęp do LPDDR5. Czemu więc producenci nie przerzucą się na nowszy standard?

No cóż, zrobią to, ale nie z wykorzystaniem obecnych układów SoC. I tu należy się przyjrzeć temu, czym w ogóle one są. Otóż układy w smartfonach, jak Apple Ax, Qualcomm Snapdragon, czy MediaTek Helio / Dimensity itd. są potocznie nazywane procesorami. Jednak procesor, czyli CPU jest tylko jednym z wielu elementów w ich wnętrzu. 

Oprócz niego znajduje się w nich także GPU, moduły łączności bezprzewodowej (Bluetooth, Wi-Fi), czy kontrolery licznych układów, w tym kontrolery RAM. Oznacza to, że może i RAM na płycie główniej smartfonu jest osobnym modułem, to jego zarządzanie znajduje się w SoC. Tym samym nagłe skurczenie się dostępności LPDRR4/x o połowę sprawi, że wiele tańszych układów SoC nie będzie można sparować z pamięcią. Natomiast ceny układów konkurencji siłą rzeczy wystrzelą w górę. 

Oznacza to, że wiele tańszych smartfonów będzie albo znacznie droższa, albo niemożliwa do dalszej produkcji. Niezależnie jednak, czy zaliczymy nagły wzrost cen, czy zniknięcie konkretnych modeli z rynku, to będzie to koniec budżetowych smartfonów w cenach, jakie obecnie uznajemy za budżetowe.