Polacy nie chcą nowych smartfonów. Powód jest prosty

Nowy smartfon co dwa lata to już przeszłość. Dziś trzymamy telefony w kieszeniach znacznie dłużej i wymieniamy je głównie wtedy, gdy odmówią posłuszeństwa. Najnowsze dane pokazują jednak, że w razie awarii rzadko idziemy do serwisu.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polacy nie chcą nowych smartfonów. Powód jest prosty

Smartfon na lata, czyli koniec pogoni za nowościami

Jeszcze niedawno koniec dwuletniej umowy u operatora oznaczał jedno: czas na nowy telefon. Obecnie nasze nawyki wyglądają zupełnie inaczej. Urządzenia mocno podrożały, a technologiczny wyścig wyraźnie zwolnił. Nawet kilkuletni sprzęt wciąż działa płynnie, robi dobre zdjęcia i bez problemu radzi sobie z codziennymi zadaniami.

Dalsza część tekstu pod wideo

Widać to wyraźnie w statystykach, które przytacza T-Mobile z okazji Międzynarodowego Dnia Naprawy. Z raportu Smart Barometr firmy bolttech wynika, że już ponad 55% Polaków używa swojego smartfonu dłużej niż przez dwa lata. To skok aż o 19 punktów procentowych w porównaniu z poprzednią edycją badania. Rzadziej ulegamy premierom nowych modeli. Do sklepu idziemy dopiero wtedy, gdy obecny sprzęt ulegnie awarii lub poważnemu uszkodzeniu.

Pęknięty ekran? Serwis często się nie opłaca

O wypadek z telefonem w roli głównej nie jest trudno. Chwila nieuwagi przy wysiadaniu z samochodu czy wyjmowaniu sprzętu z kieszeni wystarczy, by urządzenie wylądowało na chodniku. Statystyki są pod tym względem bezlitosne. Aż 39% Polaków przynajmniej raz uszkodziło swój smartfon. W ponad trzech czwartych takich przypadków (76%) ofiarą pada ekran.

Mogłoby się wydawać, że naturalnym krokiem po takim wypadku jest wizyta w serwisie. Praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Na naprawę uszkodzonego telefonu decyduje się tylko 41% użytkowników w Polsce. Reszta po prostu odpuszcza.

Główną barierą są oczywiście pieniądze. Aż 59% osób rezygnujących z naprawy przyznaje wprost, że koszt serwisu jest zbyt wysoki. Gdy wycena wymiany wyświetlacza lub zużytej baterii zbliża się do wartości samego urządzenia, naprawa traci sens ekonomiczny. Wielu użytkowników woli dołożyć tę kwotę do zakupu zupełnie nowego modelu.

Polacy nie chcą nowych smartfonów. Powód jest prosty

Cała Europa ma ten sam problem

Polacy nie są w tym podejściu odosobnieni. Z europejskiego badania Consumer Conditions Scoreboard 2025 wynika, że dla 61% mieszkańców Unii Europejskiej to właśnie zbyt wysokie ceny są głównym powodem rezygnacji z naprawy elektroniki. Z kolei co trzeci konsument uważa, że kupno nowego sprzętu jest po prostu łatwiejsze i mniej czasochłonne niż szukanie serwisu.

Z drugiej strony, wcale nie chcemy produkować kolejnych elektrośmieci. Dane organizacji konsumenckiej BEUC pokazują, że blisko 60% Europejczyków jest gotowych zapłacić więcej za urządzenie, jeśli producent zaprojektuje je tak, by dało się je łatwo i tanio naprawić.

Odpowiedzią na te oczekiwania mają być unijne przepisy określane jako "Prawo do naprawy", które weszły w życie 31 lipca 2026 roku. Nowe regulacje wymuszają na producentach łatwiejszy dostęp do części zamiennych oraz dokumentacji serwisowej. Dla użytkowników szukających ochrony przed nagłymi wydatkami alternatywą pozostają też dodatkowe polisy. Takie ma w swojej ofercie między innymi T-Mobile - pokrywa ono koszty naprawy do pełnej wartości telefonu.

W najbliższych latach o sile rynku smartfonów nie będą decydować wyłącznie głośne premiery, ale to, czy nasz obecny sprzęt będzie opłacało się ratować po spotkaniu z betonem.