Ponad 18 tysięcy zasilaczy wycofanych z rynku. Poszło o naklejkę
Chociaż polscy konsumenci nie mają powodów do obaw, to jest to i tak bardzo ciekawy przypadek niewielkiej, acz kosztownej pomyłki firmy.
Apex Gaming PCs ogłosiło akcję wymiany zasilaczy komputerowych oferowanych pod markami Apex i Manik. Problem dotyczy około 17 730 sztuk sprzedanych w USA oraz kolejnych 500 egzemplarzy w Kanadzie. Chodzi o modele o mocy 450 W, 750 W, 1000 W i 1200 W, dostępne zarówno w sprzedaży detalicznej, jak i w gotowych komputerach dla graczy.
Firma dodatkowo oferuje przedłużenie gwarancji o rok
Nie mamy tu do czynienia z klasyczną wadą techniczną czy awaryjnością sprzętu. Powodem jest... brak ostrzeżenia umieszczonego na obudowie PSU. Dokładniej etykiety informującej o ryzyku porażenia prądem i śmiertelnego niebezpieczeństwa w razie otwarcia lub rozebrania urządzenia.
Apex Gaming PCs przygotowało dwa rozwiązania. Pierwsze polega na bezpłatnym przesłaniu naklejki, którą użytkownik ma samodzielnie umieścić na zewnętrznej części zasilacza. W tym celu wystarczy zdjąć jeden z paneli bocznych obudowy. Drugie przewidziano dla osób, które nie chcą tego robić - w takim przypadku firma oferuje darmową wymianę urządzenia na egzemplarz z już naniesionym ostrzeżeniem.
Warto podkreślić, że omawiane modele nie były w oficjalnej polskiej dystrybucji. Pojawiały się co najwyżej pojedyncze sztuki na platformach jak Amazon czy eBay. Mimo wszystko skala zdarzenia - chodzi o PSU oferowane od grudnia 2021 do stycznia 2026 roku - robi wrażenie. Zwłaszcza, że sama naklejka nie ma przecież żadnego wpływu na działanie sprzętu.