Paczkomatoza w Polsce postępuje. To już przesada

W Polsce wciąż przybywa automatów paczkowych. Rynek wciąż się rozrasta, ale czy nie jesteśmy już w momencie, w którym urządzeń zaczyna być za dużo?

Damian Jaroszewski (NeR1o)
3
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Paczkomatoza w Polsce postępuje. To już przesada

Serwis cashless.pl podał dane na temat liczby automatów paczkowych w Polsce. Tych znowu jest więcej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że powoli zaczynamy przesadzać.

Dalsza część tekstu pod wideo

Liczba automatów paczkowych w Polsce

W drugim kwartale 2026 roku na terenie Polski postawiono już ponad 72,7 tys. automatów paczkowych. Niekwestionowanym liderem cały czas pozostaje InPost, który ma już 29,5 tys. Paczkomatów. Na drugim miejscu z 12,86 tys. urządzeń znajduje się DPD, a na trzecim Allegro (10,7 tys.). Pełna lista to:

  1. InPost - 29 506
  2. DPD - 12 860
  3. Allegro - 10 712
  4. DHL - 8 640 (dane z 1. kwartału 2026)
  5. Orlen - 8 053
  6. Poczta Polska - 2 423

Dla porównania jeszcze rok temu urządzeń było 57,6 tys. Mówimy zatem o wzroście o ponad 26 proc. rok do roku. To zrozumiałe, bo to niezwykle popularny sposób odbierania paczek. W porównaniu z kurierami ma tę przewagę, że nie musimy być w domu. Przesyłkę możemy odebrać w dogodnym dla nas momencie. Jednak wydaje mi się, że powoli już przesadzamy.

Obecna populacja Polski wynosi 37,28 mln mieszkańców. Jeśli zestawimy tę liczbę z liczbą automatów paczkowych, to wychodzi, że jedna maszyna przypada średnio na... niecałe 513 osób. Jedna maszyna na pół tysiąca osób. W mojej okolicy jestem w stanie naliczyć lekko ponad 20 urządzeń. Są już niemal wszędzie.

Wybaczcie porównanie, ale to jak postępujący, złośliwy nowotwór. Za chwilę będzie za późno, o ile już nie jest. Nie zrozumcie mnie źle. Sam z automatów paczkowych korzystam, ale jest jakaś granica zdrowego rozsądku, którą już przekroczyliśmy. Wszystko w nadmiarze szkodzi, także maszyny do odbierania przesyłek.