Rząd łupi Polaków na fotowoltaice i nie widzi w tym niczego złego
Polacy coraz mniej chętnie instalują fotowoltaikę na swoich dachach. Przyczyna jest prosta: ta się coraz mniej opłaca i jej prawdziwy sens kończy się na autokonsumpcji. Wynika to z metody jej rozliczania.
Dlaczego fotowoltaika nagle przestała się opłacać? Otóż do 31 marca 2022 roku funkcjonowało rozliczanie w ramach net-meteringu. Tym samym za każdą kWh wysłaną do sieci otrzymywało się na wirtualnym koncie od 0,7 do 0,8 kWh, zależnie od wielkości instalacji do zużycia w ciągu 12 miesięcy. Można było więc traktować sieć jako wirtualny magazyn energii i zużywać jej nadmiar wyprodukowany latem w ciągu zimy. To właśnie ten model był najbardziej opłacalny dla prosumentów.
Lepsze kWh od pieniędzy
Po tej dacie wszystkie nowe instalacje są rozliczane w ramach net-billingu. Tu zamiast kWh na konto konsumenckie dostajemy pieniądze. Problem w tym, że te są rozliczane nie wedle stawek taryfowych, a stawek rynkowych. Tym samym w momentach dnia, kiedy fotowoltaika działa na pełnych obrotach możemy liczyć na stawki za kWh sięgające dosłownie kilku groszy, albo wręcz zerowe. Tym samym, jeśli nie ma nas w domu, kiedy fotowoltaika pracuje na najwyższych obrotach, to niemal nic z niej nie zyskujemy. Serwis gramwzielone.pl wysłał zapytanie do ministerstwa środowiska dotyczące braku opłacalności oraz planowaniu ewentualnych zmian w systemie rozliczania. Jednak odpowiedź, którą otrzymała redakcja nie naprawa optymizmem:
System net-billing opiera się na podejściu rynkowym, odzwierciedlającym rzeczywistą wartość energii elektrycznej wprowadzanej do sieci. Jednocześnie nie można zgodzić się z twierdzeniem, że system ten jest nieopłacalny.
Skąd taka postawa ministerstwa? Czyżby nie zależało już władzy na domowych instalacjach OZE? Właściwie to... tak. Podczas dobrej pogody i tak mamy już nadprodukcję energii i część instalacji musi być wyłączana. Tym, na czym zależy władzy, jest obecnie rozbudowa sieci magazynów energii. Te pozwalają przekierować nadwyżkę produkcji na pory dnia, w których ta energia faktycznie zostanie zużyta.
Net-billing rzeczywiście jest opłacalny w sytuacji, w której energia jest sprzedawana w godzinach, kiedy osiąga wysokie ceny. Magazyn energii natomiast na to pozwala. Tym samym, żeby fotowoltaika była opłacalna, to musimy z niej korzystać albo na bieżąco, albo zdecydować się na magazyn energii w naszym domu.