Zapukają do drzwi Polaków. Brak jednego świstka to 5 tys. zł kary

Kontrolerzy ruszyli na łowy. Będą pukać do drzwi Polaków i pytać o jeden dokument. Jego brak może oznaczać nawet 5 tys. zł kary.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Zapukają do drzwi Polaków. Brak jednego świstka to 5 tys. zł kary

W Polsce zaczyna się sezon grzewczy. W blokach rozkręcamy kaloryfery, żeby odpowietrzyć instalację. Z kolei właściciele domów jednorodzinnych mogą spodziewać się kontroli, w trakcie której zostaną zapytani o świadectwo charakterystyki energetycznej.

Dalsza część tekstu pod wideo

Zapukają do domów Polaków

Kontrolerzy mogą poprosić o okazanie im świadectwa charakterystyki energetycznej. To dokument, który określa roczne zapotrzebowanie budynku na energię wykorzystywaną do ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji, ale też przygotowania ciepłej wody.

Kto musi mieć taki dokument? Każdy właściciel, którego dom został wybudowany po 2009 roku, a także osoby sprzedające lub wynajmujące nieruchomości (w takim wypadku data budowy nie ma znaczenia). Koszt wyrobienia świadectwa charakterystyki energetycznej to około 350 zł. Może je wystawić firma lub osoba mająca odpowiednie kwalifikacje.

Brak dokumentu oznacza karę. Jej maksymalny wymiary to nawet 5 tys. zł.

Dodatkowo kontrolerzy mogą sprawdzić stan technicznych gospodarstwa, w tym zainstalowany kocioł lub piec, rodzaj stosowanego paliwa i zwartość paleniska, zgodność z unijnymi wymogami czy dokumentację techniczną.

Warto też pamiętać, że właściciele domów mają obowiązek regularny przeglądów systemów grzewczych. Regularność uzależniona jest od rodzaju i mocy źródła ciepła. W przypadku kotłów opalanych paliwem ciekłym lub stały o mocy powyżej 100 kW, przeglądy trzeba robić nawet co 2 lata.