Polskie media skompromitowane. Norwegia nic nie wie o ataku

Na pewno widzieliście dziś wiele nagłówków mówiących o tym, że północ Norwegii utraciła łączność GPS na skutek ataku z Rosji. Problem w tym, że... to bzdura. Żadnego ataku nie było, a przynajmniej nie w ciągu ostatnich 48 godzin.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Polskie media skompromitowane. Norwegia nic nie wie o ataku

Zacznijmy od opisania sytuacji z mojej, dziennikarskiej perspektywy: temat gorący, cała masa nagłówków w sieci grzeje temat. W treści również wszędzie to samo: największy atak w historii. Tak źle jeszcze nie było. Sam więc przygotowałem tytuł w tym stylu:

Dalsza część tekstu pod wideo

GPS na północy przestał działać. Pierwszy taki incydent w historii.

I... zrobiłem coś, czego w największych mediach internetowych w Polsce najwyraźniej nikt nie zrobił: zacząłem weryfikować informacje.

Atak na GPS w Norwegii nie miał miejsca. To kompromitacja polskich mediów

Poszczególne serwisy podawały dwa źródła: Polską Agencję Prasową (PAP) oraz Norweski Urząd Komunikacji, czyli Nkom. Problem w tym, że na głównej stronie PAP nie widziałem nawet wzmianki na ten temat. Kiedy zacząłem przeszukiwać zasoby agencji, to znalazłem wpis o treści, która pokrywa się z tymi doniesieniami. Problem w tym, że był on z 28 grudnia 2022 roku.

Na głównej stronie Nkomu również nie znalazłem nawet cienia wzmianki na ten temat. Ot, może chwilowo nie aktualizują strony, chociaż ostatni wpis pochodził z 16.04.2026. Problem w tym, że inne norweskie media też milczały, chociaż polski internet pęka w szwach od doniesień o zablokowanym GPS. 

Pozostało mi więc tylko jedno: napisać e-mail z pytaniem do Nkomu na temat ataku. Otrzymałem w tej sprawie następującą odpowiedź, za którą jestem niezwykle wdzięczny, ponieważ przyszła ona do mnie niemal godzinę po zakończeniu pracy biura prasowego tego organu:

Nkom informuje, że nie przeprowadzał żadnych pomiarów w ciągu ostatnich 48 godzin. Nie publikowaliśmy również żadnych informacji w tej sprawie i nie jesteśmy źródłem informacji podawanych dziś w polskich mediach.

Wniosek jest prosty: nie ma żadnego ataku na północ Norwegii. Jedno polskie medium stworzyło fakenewsa — nie wnikam już, czy celowo, czy nie. Cała reszta natomiast go przepisała bez próby weryfikacji tego, na co się powołują. I to mimo podawania dwóch instytucji, które nie wspomniały o tej sprawie jako źródeł. Kompromitacja to chyba najlżejszy epitet, jakim można to podsumować.