Będą kasować posty i pliki z sieci. Służby dostaną potężne narzędzie
Senat przyjął ustawę, która pozwoli służbom na usuwanie treści z Internetu. Teraz piłeczka jest po stronie Sejmu oraz prezydenta, który może ponownie zawetować nowelizację.
Senat przyjął nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz niektórych innych ustaw, chociaż z poprawkami. Za głosowało 64 senatorów, a 28 wstrzymało się od głosu. Nikt nie był przeciw.
Blokady treści w Internecie
Senat złożył poprawki. Najważniejsza dotyczy skrócenia vacatio legis, czyli okresu, po którym nowe prawo zaczyna obowiązywać. Nowelizacja mówiła o 6 miesiącach, ale senatorzy są za przyspieszeniem do 3 miesięcy.
Inna poprawka dotyczy rozszerzenia zakresu sytuacji, w których można zastosować natychmiastową wykonalność o zlecenia zabójstwa, gróźb bezprawnych lub nakłaniania do targnięcia się na własne życie.
Senat przyjął też poprawkę senatora Wojciecha Skurkiewicza z PiS, która wprowadza 24-godzinny, szczególny tryb dla najpoważniejszych przestępstw, w tym związanych z seksualnym wykorzystywaniem nieletnich. Tylko dobę będą mieli dostawcy usług na przekazanie dowodów w sprawie.
Teraz nowelizacja wróci do Sejmu, gdzie ponownie będzie głosowana każda wprowadzona przez Senat poprawka. Sejm może je przyjąć lub odrzucić. W drugim przypadku nowelizacja zostanie przyjęta w pierwotnej formie. Po tym ustawa trafi do podpisu prezydenta, którzy może ją zawetować. Tak zrobił z pierwszą wersją i z zapowiedzi szefa kancelarii Karola Nawrockiego wynika, że podobnie stanie się w tym przypadku.
Podobne ustawy obowiązują już w innych krajach europejskich. Tam, gdzie je wdrożona, zablokowano już ponad 6 mld nielegalnych treści. W większości przypadków (98 proc.) platformy cyfrowe zrobiły to na własną rękę, co pokazuje, że przepisy są skuteczne.