GTA VI jeszcze nie wyszło, a już mówią o piractwie i krokach prawnych

GTA VI jeszcze nawet nie wyszło, a już dyrektor generalny Take-Two, Strauss Zelnick, zapowiada walkę z piractwem i sugeruje przy tym, że wytoczy najcięższe działa. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
GTA VI jeszcze nie wyszło, a już mówią o piractwie i krokach prawnych

Początek wypowiedzi Zelnicka brzmiał dość rozsądnie. Przyznał on, że piractwo to naturalny element każdej branży rozrywkowej oraz że podczas pracy w branży filmowej spodziewany odsetek piractwa wynosił 10-20%. Podkreślił przy tym, że obecnie wartość ta jest znacznie niższa, a w przypadku gier, zwłaszcza tak olbrzymich i złożonych produkcji, jak GTA VI piractwo będzie niezwykle trudne. Brzmi to więc jak słowa człowieka, który pogodził się z przykrą rzeczywistością, iż nie wszyscy zapłacą za jego grę? No właśnie nie.

Dalsza część tekstu pod wideo

GTA VI na GOG-u nie kupisz

Podkreślił on, że jest świadomy problemu, ale jeśli ten zacznie obniżać zyski firmie - a biorąc pod uwagę, że gra kosztuje 80 USD, to nawet niewielki odsetek piratów na to wpłynie - to jego firma wytoczy działa i to nie tylko prawne:

rozwiążemy go tak samo, jak robi to każda inna firma, czyli najpierw zajmiemy się kwestiami prawnymi, a potem technicznymi, i będziemy musieli zrobić jedno i drugie.

Najbardziej niepokojąco wypadają kwestie techniczne. Nie wiadomo jeszcze jakie zabezpieczenia zostaną zastosowane w przypadku GTA VI. Jednak niemal na pewno będą dość uciążliwe. Zwłaszcza jeśli gra pojawi się na PC. Pewne jest to, że gra na pewno nie trafi do biblioteki GOG, w którym warunkiem jest całkowity brak DRM.