Ostatni dzwonek, aby obejrzeć. Film akcji zniknie z platformy już za 6 dni

Prime ma ostatnio całkiem dobrą rękę do filmów. Ale tak to już jest, że niektóre filmy muszą opuścić platformę. Jeszcze tylko sześć dni zostało, aby obejrzeć amerykański kostiumowy hit akcji  z 2014 roku. Mowa o “300: Początek Imperium”. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ostatni dzwonek, aby obejrzeć. Film akcji zniknie z platformy już za 6 dni

“300: Początek Imperium” już za 6 dni zniknie z Prime Video

Amerykańska produkcja z 2014, w reżyserii Noama Murro, opuszcza bibliotekę Prime Video. Ale spóźnialscy mają jeszcze okazję go obejrzeć przez sześć dni. To nic innego, jak spin-off słynnego “300” z 2006 roku, ukazujący wydarzenia przed, w trakcie i po bitwie pod Termopilami. Głównym bohaterem jest grecki generał Temistokles (Sullivan Stapleton), który pragnie zjednoczyć Grecję po walce z najeźdźcą. W filmie nie brakuje innych charyzmatycznych postaci, takich jak Kserkses oraz bezwzględna dowódczyni perskiej floty - Artemizja (Eva Green). 

Dalsza część tekstu pod wideo

Film to jedno wielkie widowisko, zatem fani bitew morskich będą zachwyceni. Jako podstawę do adaptacji reżyser obrał komiks graficzny Franka Millera Kserkses. 

To film dla fanów gatunku, zatem recenzje jakie zebrał były mocno mieszane i raczej przeciętne. Krytycy oraz widzowie ocenili go nieco gorzej niż kultową pierwszą część Zacka Snydera. Reżyser jednak nie miał w głowie żadnego konkurencyjnego spin-offu, bo długo marzył o Gwiezdnych Wojnach. Niedawno pisaliśmy o tym, że chciałby zrobić adaptację innej długoletniej serii od Warner Bros - Rick i Morty, której jest wielkim fanem. 

Najwięcej pochlebnych opinii zebrała Eva Green, która zdaniem krytyków skradła całkowicie ten film. Choć dla niektórych, sceny z jej udziałem były momentami nawet zbyt śmiałe. Bitwy morskie także były godne podziwu, a fani kina akcji docenili produkcję za spektakularną oprawę wizualną i udane sceny walk. Najwięcej uwag i słów krytyki zebrał główny bohater, który wielu wydał się bezbarwny - ich zdaniem nie dorównywał Gerardowi Butlerowi (Leonidasowi z części pierwszej).