Masz taki odkurzacz? Tej jednej rzeczy lepiej nie rób

Pewien Tajwańczyk przy pomocy odkurzacza przyłapał swoją żonę z kochankiem. Całość nagrał i nawet wygrał sprawę rozwodową, chociaż jednocześnie przegrał sprawę o podglądanie i spędzi teraz 5 miesięcy w więzieniu.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Masz taki odkurzacz? Tej jednej rzeczy lepiej nie rób

Sprawa ta obiegła już cały internet, więc na jej temat naprawdę napisać coś nowego lub odkrywczego. Ot, część portali pomija kwestię związaną z tym, że mężczyzna twierdzi, że początkowo chciał porozmawiać z żoną, za pomocą odkurzacza wykorzystując wbudowaną do niego funkcję audio, co brzmi absurdalnie, bo przecież mógł po prostu do niej zadzwonić. A nawet jeśli próbował, ale mu się nie udało, to wciąż wymówka w stylu: żona nie odebrała, więc przejąłem kontrolę nad odkurzaczem, brzmi jak coś szyte bardzo grubymi nićmi. Jest jednak jeszcze jedna sprawa, którą warto poruszyć.

Dalsza część tekstu pod wideo

I Ty możesz skończyć jak jego żona

I nie chodzi mi tu o tajwańskiego kochanka, czy rozwód przez odkurzacz, a o podglądanie. Nawet nie przez Twojego partnera / partnerkę a przez zupełnie obcą osobą. Jak? Tu należy przytoczyć sprawę Sammego Adoufala, który chciał sterować swoim odkurzaczem DJI Romo przy pomocy kontrolera do PlayStation 5. W tym celu zdobył, jak mu się wydawało, indywidualny token swojego odkurzacza i... przypadkiem przejął kontrolę nad 6700 urządzeń na całym świecie. 

Dzięki temu mógł podglądać i podsłuchiwać wybranych przez siebie ludzi, a także miał plany ich domów i mieszkań, jednocześnie mogąc sterować odkurzaczem np. tak, żeby domownicy się o niego potykali. A to wszystko osiągnął niechcący bez włamywania się na serwery DJI. 

Skoro więc komuś udało się osiągnąć coś takiego niechcący, a mimo to zabezpieczenia odkurzacza nie podołały, to celowy atak w celu przejęcia nad nim kontroli może być znacznie prostszy do wykonania. Jeśli więc patrzycie na swojego robota sprzątającego, to miejsce świadomość, że istnieje szansa, że ktoś inny, za pomocą jego kamery patrzy na Was.