Polacy kupują takie masowo. UOKiK: są szkodliwe

Nie każdy głośnik bezprzewodowy jest tak bezpieczny, jak może się wydawać. Inspekcja Handlowa sprawdziła 20 modeli, zaglądając także do ich wnętrza za pomocą promieniowania X. W trzech urządzeniach wykryto zbyt dużą zawartość ołowiu.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Polacy kupują takie masowo. UOKiK: są szkodliwe

Głośniki prześwietlili promieniami X

Kontrole prowadzono od marca do lipca 2026 roku w województwach podlaskim, śląskim, świętokrzyskim, łódzkim, opolskim i podkarpackim. Inspektorzy odwiedzili 8 zwykłych sklepów, 5 sklepów wielkopowierzchniowych i 3 hurtownie. Część kontrolowanych przedsiębiorców prowadziła też sprzedaż internetową. Spośród 20 sprawdzonych produktów aż 19 pochodziło z Chin, a jeden wyprodukowano w Polsce.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nie skończyło się jednak na sprawdzeniu instrukcji i oznaczeń. Każdy głośnik trafił również do laboratorium. Zastosowano przesiewową metodę XRF, czyli fluorescencję rentgenowską. W każdym urządzeniu sprawdzono 10 wybranych punktów pod kątem ołowiu, rtęci, kadmu, chromu i bromu.

Wynik jest niepokojący. W trzech z 20 modeli przekroczono dopuszczalny poziom substancji niebezpiecznych. Problemem za każdym razem był ołów. Jego stężenie przekraczało 1500 mg/kg, podczas gdy dopuszczalna wartość wynosi 1000 mg/kg. Oznacza to przekroczenie limitu o co najmniej 50%.

Te głośniki mają problem z ołowiem

Wśród zakwestionowanych urządzeń znalazły się T&G TG663, DEFENDER G42 oraz Esperanza EP126KB z radiem FM. We wszystkich trzech przypadkach powodem niezgodności było przekroczenie zawartości ołowiu. W przypadku Esperanzy inspektorzy stwierdzili dodatkowo nieprawidłową deklarację zgodności.

Polacy kupują takie masowo. UOKiK: są szkodliwe

To nie koniec wykrytych problemów. Czwarty zakwestionowany model, VAKOSS SP-B1851K, nie miał na produkcie wymaganych danych producenta i importera. Przedsiębiorca podjął w tym przypadku dobrowolne działania naprawcze. Łącznie nieprawidłowości wykryto więc w czterech z 20 modeli.

Co stanie się z wadliwymi głośnikami?

W przypadku trzech modeli z przekroczonym poziomem ołowiu Inspekcja Handlowa skieruje do Prezesa UOKiK wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych. Zakwestionowane produkty mają zostać wycofane ze sprzedaży.

Ołów jest szczególnie istotny nie tylko z punktu widzenia bezpieczeństwa samego urządzenia. Ze zużytego sprzętu elektrycznego może przedostawać się do środowiska i przyczyniać się do jego zanieczyszczenia. Dlatego stary głośnik nie powinien trafiać do zwykłego kosza.

Polacy kupują takie masowo. UOKiK: są szkodliwe

Zużytego głośnika nie należy wyrzucać do śmietnika. Powinien zostać przekazany do odpowiedniego punktu zbiórki elektrośmieci. Jeżeli urządzenie ma akumulator litowo-jonowy, nie należy go samodzielnie rozbierać – cały sprzęt trzeba oddać w odpowiednim miejscu.

Dodatkowe informacje znajdziesz w tych dokumentach: