Wydał 200 zł, grozi mu 10 lat więzienia. Nie zrobił jednego
Cała historia zaczęła się od znalezienia portfela z kartami do bankomatu. Pokusa była tak silna, że 44-letni znalazca postanowił je wykorzystać, zamiast podjąć próbę odnalezienia właściciela. Zrobił to, co najgorsze - zaczął udawać, że są jego.
Policjanci z Iławy zatrzymali 44-letniego mężczyznę, który nie dość, że przywłaszczył sobie cudzą kartę płatniczą, to jeszcze bez cienia żenady dokonywał nią płatności w sklepach. Podejrzanemu raczej nie ujdzie na sucho tego typu wybryk. W najgorszym wypadku może go czekać kara 10 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna znalazł portfel
Choć portfel nie zawierał w sobie gotówki, to znalazło się w nim coś innego - karty do bankomatów oraz dokumenty. Jednak 44-letniemu znalazcy, nawet nie przyszło do głowy, aby szukać właściciela znaleziska. Zamiast tego, postanowił skorzystać z kart płatniczych, które mu zesłał los. Policjanci ustalili, że przez jakiś czas nieuczciwy znalazca płacił w sklepach za swoje zakupy, znalezionymi w portfelu kartami. Do momentu zatrzymania, zdążył wykonać pięć transakcji na łączną kwotę 200 zł. Szósta transakcja się nie powiodła, ponieważ na koncie skończyły się środki.
Kara do 10 lat za 200 zł? Czy to warto?
44-latek usłyszał 6 zarzutów przywłaszczenia i kradzieży z włamaniem oraz zarzut usiłowania kradzieży. A kodeks karny za samą kradzież z włamaniem przewiduje karę do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, w przypadku kiedy znajdziemy portfel, kartę lub dokument należący do innej osoby, należy niezwłocznie zwrócić je właścicielowi, albo zanieść do urzędu, który go wydał. Tam go unieważnią, aby w momencie, kiedy wpadnie w niepowołane ręce, nikt nie mógł z niego skorzystać.