Skąd się bierze świadomość? Naukowcy odkryli ważną zależność
Nasza świadomość może zależeć od tego, ile informacji mamy w głowie w danym momencie. Naukowcy właśnie odkrywają, jak to działa.
Pamięć robocza napędza świadomość
Henry Taylor, naukowiec specjalizujący się w kognitywistyce i filozofii umysłu, opublikował artykuł w The Conversation pokazujący coś fascynującego. Pamięć robocza, czyli informacje, które potrzebujemy do tego, żeby wykonywać zadania "tu i teraz", może być źródłem świadomości. To odkrycie sporo zmienia w kwestii tego, jak możemy postrzegać nasze doświadczenia życiowe i sposób, w jaki one się ukształtowały.
Na początek jednak trochę łopatologicznej teorii, żeby nie było wątpliwości, czym jest pamięć robocza. Najprościej to wyjaśnić na przykładzie następującej sytuacji: gdy idziesz pokoju po klucze – myślisz o kluczach, ale po wejściu przez drzwi zapominasz, dlaczego tam poszedłeś. Jest to tzw. "efekt drzwi" i klasyczna demonstracja jak właśnie działa pamięć robocza.
"Efekt drzwi" sugeruje, że gdy informacja opuszcza naszą pamięć roboczą, jest również usuwana z naszej świadomości. Nasza pamięć robocza jest z jednej strony niezwykle bogata, bo ma dostęp do wszystkich naszych zmysłów i wspomnień. Jednocześnie jest niezwykle mała, bo zmieści się tam tylko kilka rzeczy na raz.
Naukowcy pokazali to eksperymentem w 1997 roku. Dali ludziom ekran z kilkoma kolorowymi kształtami do zapamiętania. Po sekundzie pokazali nowy zestaw kształtów, gdzie jeden zmienił kolor. Ludziom udawało się praktycznie idealnie zapamiętywać, gdy było od 1 do 3 kształtów. Co się stało, gdy zwiększono liczbę do 4-12 kształtów? Uczestnicy tracili zdolność zapamiętania. Badanie ustaliło, że w tej kwestii, zmieścimy w pamięci około 4 kształtów i gdy już osiągniemy ten limit "pojemności", nie jesteśmy w stanie magazynować w sposób trwały nowych informacji. Jest to również powiązane z tzw. porcjowaniem, czyli np. dzieleniem bloków znaków na porcje.
Spróbujmy spojrzeć się na coś takiego: BBC FBI WWF / ZQK EWP WLJ i coś zapamiętać. No i chyba raczej prościej będzie pomieścić w głowie trzy pierwsze skróty niż te pozostałe. Są one znajome, nie obciążają nas mentalnie, natomiast te trzy pozostałe widzimy jako 9 indywidualnych liter i już absolutnie absorbują nam całą pamięć roboczą i nie mamy tego już gdzie przechowywać.
Pamięć robocza ma więc naprawdę niewielką pojemność, ale jej limit nie jest wyrażony wyłącznie liczbami. Jeśli bowiem staramy się zapamiętać proste rzeczy, to możemy zmieścić ich w głowie więcej. Natomiast gdy próbujemy utrzymać w pamięci skomplikowane rzeczy, naturalnie pomieścimy ich mniej.
I tu pojawia się związek ze świadomością. Kiedy zapominamy o kluczach, znikają nam ze świadomości. Kiedy patrzymy na krajobraz, wydaje się nam, że widzimy wszystko na raz, a do tego czujemy jeszcze wiatr na naszej skórze, czy ćwierkanie ptaków w oddali. Ale naprawdę widzimy, czy też procesujemy tylko kilka drobiazgów zmysłowych. Gdy odwrócimy wzrok gdzieś indziej, zapamiętamy dwa inne detale, a te pierwsze wylecą nam z głowy.
Myślimy, że podziwiając krajobraz przyjmujemy go w całej okazałości – jako bodźce wzrokowe, zapachowe czy czuciowe jednocześnie. Jednak wiemy, że nasza pamięć robocza jest zbyt mała, by to wszystko pomieścić na raz. To prowadzi do pytania: skoro świadomość bierze się z pamięci roboczej, jak można być świadomym wszystkich sygnałów zmysłowych jednocześnie?
Okazuje się, że im bardziej kładziemy na coś uwagę, wtedy ta informacja jest wzmacniana w świadomości. Mamy więc do czynienia z efektem zwanym "iluzją światła lodówki" – czyli przykładowym wyobrażeniem, że światło w lodówce jest zawsze włączone, a w rzeczywistości włącza się tylko, gdy otwieramy jej drzwi. Sęk w tym, że oczywiście to (praktycznie) jedyny kontekst, w którym widzimy wnętrze lodówki.
Neuronauka mówi, że świadomość powstaje, gdy mózg "nadaje" informacje tworząc "globalną przestrzeń roboczą". Wtedy to informacje są przetwarzane i rozsyłane do różnych obszarów w naszym mózgu. Globalna przestrzeń robocza i pamięć robocza są więc bardzo podobnymi pojęciami. Wiemy gdzie znajduje się też część mózgu, która odpowiada za świadomość – jest to obszar zwany korą przedczołową.
A czy pamięć robocza może działać bez świadomości? Przeprowadzono w tym temacie eksperyment, gdzie pokazano uczestnikom kolorową łatkę (tzw. łatka Gabora) przez zaledwie 17 tysięcznych części sekundy. Szybciej niż trzy uderzenia skrzydeł pszczoły. Ludzie normalnie nie rejestrują widzą tego świadomie – jedynie odnotowują w podświadomości. Ale kiedy pokazano im drugą łatkę przez dłuższy czas i badacze poprosili ich, żeby porównali kąt mogą to okazało się, że zrobili to bardzo kompetentnie i nie mogło być to dzieło przypadku. Znaczy to że informacja była w pamięci roboczej ale nie w świadomości. To zmienia wszystko, bo oznacza że pamięć robocza i świadomość to nie to samo.
Te eksperymentto, choć brzmią dziwnie pokazująroboczej,nego. Pamięć robocza i nasza uwaga pracują razem, żeby dzięki temu odczuwać jakiekolwiek bodźce i przetwarzać doświadczenia, które potem formują całe nasze życie. Gdy tracimy uwagę, gubimy rzeczy ze świadomości. Gdy otrzymujemy nowe informacje – zapominamy stare. Trudno oczywiście wyjaśnić tym całą historię świadomości, ale to solidny początek, aby w ogóle się temu tematowi przyjrzeć.