NVIDIA broni chińskich modeli AI. Powód jest bardzo prosty

Podczas gdy Wielki Brat znowu grozi, że przykręci śrubę firmom z Państwa Środka, amerykańscy giganci wyrażają swoje niezadowolenie i wątpliwości.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
NVIDIA broni chińskich modeli AI. Powód jest bardzo prosty

Jensen Huang otwarcie sprzeciwił się amerykańskiemu pomysłowi ograniczania firmom dostępu do chińskich modeli AI. Szef NVIDII uważa, że przedsiębiorstwa powinny móc korzystać z takich rozwiązań jak Kimi K3, nawet jeżeli ich rosnące możliwości wywołują niepokój w Waszyngtonie.

Dalsza część tekstu pod wideo

Chiny wcale nie są zagrożeniem, a kolejnym motorem napędowym

Jednym z głównych argumentów zwolenników ograniczeń jest ryzyko umieszczenia w chińskich modelach tzw. backdoorów, które mogłyby zostać wykorzystane przeciwko amerykańskim podmiotom. Huang uważa jednak, że taki scenariusz jest błędny. Model z otwartymi wagami można pobrać, uruchomić we własnej infrastrukturze, dodatkowo wytrenować i odizolować od zewnętrznych systemów. A większa przejrzystość pozwala również niezależnym badaczom szybciej wykrywać słabości.

Huang krytykuje przy tym nie tylko działania wymierzone w chińskie firmy. Podobnie ocenia niedawne ograniczenia nałożone przez rząd USA na modele Fable 5 i Mythos 5 firmy Anthropic. Dostęp do nich został w czerwcu zawieszony po wykryciu sposobu na obejście zabezpieczeń, a następnie przywrócony po wprowadzeniu dodatkowych filtrów. Także premiera GPT-5.6 od OpenAI rozpoczęła się od ograniczonego programu prowadzonego w porozumieniu z amerykańską administracją.

Szef NVIDII przekonuje ponadto, że tanie modele z otwartymi wagami nie zmniejszą zapotrzebowania na centra danych i akceleratory AI. Mają raczej zachęcić kolejne firmy oraz użytkowników do sięgnięcia po sztuczną inteligencję. Większa popularność AI oznacza natomiast więcej obliczeń, nowych serwerowni i kart graficznych. Z perspektywy Zielonych chińskie modele nie są więc zagrożeniem, lecz kolejnym motorem napędowym.