Apple testuje aparat 200 Mpix. iPhone może zaskoczyć jakością zdjęć
Apple przygotowuje się do wprowadzenia nowej technologii w swoich aparatach. Producent testuje sensor o bardzo wysokiej rozdzielczości.
Nowy sensor w iPhone'ach
Według przecieków z serwisu Weibo, Apple sprawdza możliwości aparatu 200 Mpix. Nowy moduł miałby trafić do teleobiektywu peryskopowego. To spora zmiana dla firmy, która do tej pory nie brała udziału w wyścigu na megapiksele. Obecnie topowe modele, takie jak iPhone 17 Pro Max, korzystają z matryc 48 Mpix.
W tym samym czasie producenci smartfonów z systemem Android od dawna oferują urządzenia z aparatami 200 Mpix. Apple podchodzi do tego tematu ostrożnie. Firma analizuje teraz projekt i ocenia koszty produkcji. Nowy sensor o wielkości 1/1,12 cala mógłby znacząco poprawić jakość zdjęć.
Premiera dopiero za kilka lat
Nie należy spodziewać się nowej technologii w najbliższym czasie. Informator Digital Chat Station twierdzi, że aparat 200 Mpix nie pojawi się w serii iPhone 18. Najwcześniejszym możliwym terminem jest rok 2027, ale bardziej prawdopodobny scenariusz wskazuje jednak na rok 2028.
Podobne informacje przekazali analitycy z Morgan Stanley. Według nich iPhone z aparatem 200 Mpix zadebiutuje dopiero za cztery lata. Model ten prawdopodobnie otrzyma nazwę iPhone 21. W przyszłym roku Apple ma zmienić system nazewnictwa na iPhone 20 (przeskakując liczbę 19), aby uczcić dwudziestą rocznicę premiery pierwszego smartfonu tej marki.
Zalety i wysoka cena
Zastosowanie wyższej rozdzielczości ma sens z kilku powodów. Zdjęcia i filmy będą zawierać znacznie więcej szczegółów. Jest to szczególnie przydatne podczas przycinania fotografii lub ich kompresji. Profesjonalni użytkownicy docenią możliwość zachowania wysokiej jakości obrazu po edycji.
Wprowadzenie dużej matrycy wiąże się jednak z wyzwaniami finansowymi. Ceny pamięci RAM na rynku są obecnie wysokie. Apple musi dbać o koszty produkcji, aby cena końcowa urządzenia nie była zbyt wysoka dla klientów. Nowy sensor jest droższym komponentem niż obecnie stosowane rozwiązania.
Rola oprogramowania
Sama liczba megapikseli to nie wszystko. Apple słynie z tego, że telefony tej firmy robią bardzo dobre zdjęcia dzięki dopracowanemu oprogramowaniu. Nowy sensor 200 Mpix będzie wymagał zaawansowanych algorytmów przetwarzania obrazu. Jeśli system nie wykorzysta w pełni możliwości sprzętu, duża rozdzielczość nie przyniesie realnych korzyści.
Marketingowo taki krok byłby dla Apple'a bardzo korzystny. Firma mogłaby ogłosić, że jej aparaty dorównują parametrami najlepszym konkurentom. Musimy jednak poczekać na oficjalne potwierdzenie tych planów przez producenta z Cupertino.