Rząd Chin wprowadził nowe przepisy. Było tanio, teraz dostaniemy po portfelach

I chociaż nowe przepisy weszły w życie już od 1 kwietnia, to dopiero teraz zaczynamy powoli odczuwać ich konsekwencje, a będzie jeszcze gorzej. Jest jednak branża, która otwiera szampana po wielu ciężkich latach. Mowa tu o zakończeniu ulgi eksportowej na panele PV i elementy do ich instalacji. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Rząd Chin wprowadził nowe przepisy. Było tanio, teraz dostaniemy po portfelach

Koniec programu Mój Prąd i kurczący się budżet programu przejściowego to nie jedyne problemy tych, którzy chcieliby stworzyć swoją mikroinstalację PV, lub ją rozbudować. Do tej pory wiele osób korzystało z chińskich paneli, które oferowały wysoką sprawność, żywotność i bardzo niską cenę. Dzięki temu Państwo Środka praktycznie zdominowało ten rynek i to w ujęciu globalnym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Ceny fotowoltaiki wystrzelą w górę

Brzmi to trochę tak, jakby Chiny stały się monopolistą, a teraz zaczęły odcinać od tego kupony. Sytuacja wygląda jednak zdecydowanie inaczej. Otóż w Państwie Środka pojawił się problem nadpodaży paneli PV. Z tego też powodu poszczególni producenci zaczęli je sprzedawać poniżej kosztów produkcji, aby tylko wytrzymać walkę z wewnętrzną konkurencją.

Sytuacja ta nie spodobała się lokalnym władzom, które mimo pozornie wolnego rynku mają decydujący wpływ na większość dużych firm. Decyzją władz jest więc konsolidacja rynku paneli PV w celu przywrócenia ich rentowności. Natomiast zniesienie ulg eksportowych ma ograniczyć odpływ paneli z lokalnego rynku.

Wszystko to przełoży się na powstanie mniejszej ilości firm zajmujących się fotowoltaiką oraz ograniczeniem ich produkcji. Tym samym złote czasy dla konsumentów na rynku PV już się skończyły. Pojawiła się jednak okazja dla europejskich producentów, którzy mogą zachować wyższe ceny, ponieważ tania konkurencja z Chin przechodzi do przeszłości.

Oczywiście wciąż w europejskich magazynach znajdują się tanie, chińskie panele. Jednak ich zapasy są mocno ograniczone i nie będą uzupełniane towarem w starej, atrakcyjniejszej cenie.