Masz taką kuchenkę? To tykająca bomba, ostrzega Inspekcja Handlowa
Półmetek wakacji za nami, a na stronie UOKiK-u pojawił się materiał dotyczący turystycznych kuchenek gazowych. Urząd przebadał 16 modeli i w jednym przypadku wykryto wadę, która może zwiększać ryzyko pożaru.
Z raportu dostępnego na stornie UOKiK-u wynika, że pracownicy Inspekcji Handlowej z kilku dużych polskich miast sprawdzali kuchenki gazowe od marca do maja br. Pod lupę wzięto kilkanaście modeli, głównie z Chin, i stwierdzono błędy w oznakowaniu lub dokumentacji. Testy w laboratorium ujawniły jednak coś bardziej niepojącego.
Kuchenka z wadą. Użytkowanie grozi pożarem
Kontrola wykazała poważny problem w przypadku modelu KGC-100 marki Promis. To jednopalnikowy sprzęt, który na stronie producenta kosztuje niespełna 65 zł. Kontrolerzy stwierdzili, że w tym przypadku "rzeczywiste znamionowe obciążenie cieplne było niższe niż zadeklarowane przez producenta". Innymi słowy brakowało energii, co może skutkować pożarem. Negatywny wynik badania skutkował wnioskiem do prezesa Urzędu o wszczęcie postepowania.
Co warto wiedzieć przed zakupem kuchenki turystycznej?
Przywołany już raport może stanowić dawkę podstawowej wiedzy dla kogoś, kto akurat poszukuje kuchenki turystycznej. Podstawowa zasada jest taka, by dostosować sprzęt do stylu podróżowania. Innego urządzenia potrzebuje osoba wędrująca z plecakiem, a innego rodzina poruszająca się kamperem. Przed zakupem warto zwrócić uwagę na moc kuchenki, zużycie gazu czy kompatybilność z kartuszami (pojemnikami na gaz). Bardzo istotne jest to, by przed użyciem zapoznać się z instrukcją obsługi urządzenia.
Urząd informuje konsumentów, ale też przedsiębiorców. I przypomina, że za wprowadzenie do obrotu urządzenia niezgodnego z wymaganiami grozi kara do 100 tys. zł. Za braki formalne można otrzymać karę wynoszącą 10 tys. zł, a za niewłaściwe oznakowanie nawet 20 tys. zł. Dotyczy to nie tylko producentów sprzętu, ale też importerów.