O robocie Edwardzie znów głośno. Teraz postawiła na niego Biedronka
Edward Warchocki to słynny robot influencer, który szturmem podbił serca Polaków. Jest humanoidalny i pochodzi z Chin (za co spada na niego fala krytyki), ale i tak jest o nim głośno. Jego popularność postanowiło wykorzystać najpierw Dino, a teraz Biedronka.
Każdy będzie mógł zakupić sobie Edwardzika
I nie, bez obaw. Tym razem nie będzie gonił dzików po polskich ulicach, ani nie niepokoił klientów buszujących po dyskoncie. Do zamrażarek Biedronki trafią lody marki rozwijanej wokół popularnego, aczkolwiek nietypowego robota-influencera. Lody będą nosiły wdzięczną nazwę Edwardzik, która nawiązuje bezpośrednio do internetowego bohatera - Edwarda Warchockiego. Będą występowały w dwóch smakach, podobnie jak wcześniejsze słynne lody Ekipy.
Edward Warchocki zainspirował nietypową branżę
To może być całkiem niezły ruch, bowiem Polacy oszaleli na punkcie Edwarda Warchockiego. To nie tylko viralowy filmik o dzikach, ale także wizyta w sejmie, w śniadaniówce, zabawa z kibicami, pląsy w popularnym telewizyjnym show, zakupy, tam śpiewanie, do tego konferencje prasowe, randkowanie, chwalenie się zegarkiem. Trzeba przyznać, że trochę się tego nazbierało. Materiały z udziałem robota wygenerowały miliardy wyświetleń, a wokół niego powstała zaangażowana społeczność, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Dlatego też lody Edwardzik nie powinny nikogo dziwić.
Dla twórców projektu to będzie całkiem niezły test potencjału Edwarda, a także tego czy internetowa rozpoznawalność robota przełoży się na sprzedaż produktów tego typu (to zakupy sezonowe, z kategorii tych pod wpływem impulsu). Za produkcję lodów odpowiada marka Nordis.