Testy nie kłamią. Chińskie pamięci nadal mają duże braki

Wygląda na to, że Koreańczycy i Amerykanie mogą spać spokojnie. Chińska wydajność, jakość oraz uzysk nadal są zauważalnie gorsze.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Testy nie kłamią. Chińskie pamięci nadal mają duże braki

Problemy z dostępnością pamięci DRAM spowodowane przez AI sprawiają, że producenci gotowych PC oraz entuzjaści coraz chętniej sięgają po chińskie rozwiązania. Moduły DDR5 oparte na kościach CXMT pojawiają się już w zestawach takich marek jak Kingbank, Gloway czy Lexar.

Dalsza część tekstu pod wideo

Największy problem mogą mieć konsumenci lubujący się w OC

Dodatkowo największe firmy takie ASUS, MSI czy Colorful wprowadziły optymalizacje do BIOSów swoich płyt głównych. Efekty są zauważalne. Pamięci, które wcześniej zatrzymywały się w okolicach 6800 MT/s, teraz mogą przekraczać nawet 8000 MT/s. Sytuacja nie jest jednak idealna.

To wciąż nie jest poziom modułów na kościach od Samsunga, SK hynix czy Microna. ASUS podkręcił zestaw Kingbank DDR5 o pojemności 48 GB z 6000 MT/s CL 36 do 8600 MT/s CL 44 na platformie ROG Crosshair X870E APEX. Testy wykazały jednak niższą wydajność niż w przypadku pamięci od Koreańczyków pracujących z podobnymi parametrami.

Testy nie kłamią. Chińskie pamięci nadal mają duże braki

Problemem mają być także duże wahania między poszczególnymi partiami od CXMT. W efekcie wyselekcjonowanie dobrze podkręcających się układów jest znacznie trudniejsze. Pamięci słabo reagują również na podnoszenie napięcia, a możliwości obniżania opóźnień pozostają ograniczone.

CXMT może więc pomóc w zabezpieczeniu dostaw, zwłaszcza gdy najwięksi producenci skupiają się na rozwiązaniach dla AI. Jednak pod względem jakości, wydajności i potencjału OC chińskie DDR5 nadal pozostają wyraźnie w tyle za konkurencją. A co gorsza Chińczycy dali już sygnał, że nie mają zamiaru walczyć niską ceną, bo obecny uzysk jest zbyt niski.