Wydrukował samochodzik w 3D. Teraz będzie nim bił rekord Guinessa
Niektórzy drukują w 3D figurki do Warhammera, inni uszczelki albo zawiasy, a jeszcze inni... zdalnie sterowane samochodziki, którymi chcą bić rekordy Guinessa.
Cel jest jeden: przebić barierę 400 km/h
Inżynier motocyklowy, Stephen Wallis z Rugby ustanowił w lutym 2026 r. Światowy Rekord Guinessa, kiedy to jego zdalnie sterowany samochodzik osiągnął prędkość 377,71 km/h. Przebił tym samym ustanowiony w 2014 r. rekord Nica Case i jego R/C Bullet (325 km/h).
Jednak Wallis nie ma zamiaru osiadać na laurach i planuje przebić barierę 400 km/h - już zaczął pracować nad nową maszyną, którą chciałby pobić swój własny rekord.
Dotychczasowy samochodzik o wdzięcznej nazwie The Beast ma około metr długości i został w całości stworzony przy użyciu komponentów wydrukowanych w 3D oraz silników do dronów o wysokich obrotach. Cztery silniki są przykręcone bezpośrednio do kół, które łączą się prosto z podwoziem, aby zmniejszyć straty mechaniczne i utrzymać układ napędowy w jak najprostszej formie przy bardzo wysokich prędkościach.
Na stworzenie finalnej formy pojazdu Wallis potrzebował całego roku. Nakręcała go własna pasja, którą kultywował aż od dzieciństwa, kiedy to w wieku 8 lat otrzymał pierwszy zdalnie sterowany samochodzik.
Ostatecznie 377,71 km/h które wycisnął inżynier z UK to więcej niż jest w stanie osiągnąć bolid McLaren F1. Wallis wie już jak przebić barierę 400 km/h i podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie nowego pojazdu, zwanego Project 250. Będzie on w dużej mierze oparty o ogólny schemat The Beast, ale Brytyjczyk dorzuci do tego wiele mechanicznych i elektrycznych ulepszeń.
Zmniejszenie całkowitej szerokości to kluczowa zmiana, ponieważ węższa karoseria redukuje opór powietrza i pomaga utrzymać stabilność przy wyższych prędkościach.
Wprowadzane są także większe silniki 5215, które mają zapewnić więcej momentu obrotowego i lepiej radzić sobie z odprowadzaniem ciepła przy dużych obciążeniach. Wallis powiększy również pojemność baterii - dodatkowy dwuogniwowy moduł podnosi konfigurację do 20 ogniw i 84 V.
Aby uzyskać węższy układ, konieczne były zmiany w mocowaniu kół i elementach układu kierowniczego, w tym nowe adaptery, które przesuwają koło bliżej płaszczyzny silnika.
Równowaga masy to kolejne wyzwanie, ponieważ przesunięcie baterii i elektroniki może zmienić zachowanie auta przy ekstremalnych prędkościach.
"Muszę zaprojektować auto zdolne do osiągnięcia 400 km/h i zbudować je na czas przed kolejnym sezonem bicia rekordów, który zaczyna się za 8 tygodni" – powiedział Wallis
Inżynier stworzył już prototypowe części w druku 3D, aby sprawdzić dopasowanie i układ, a finalne komponenty powstaną z aluminium i włókna węglowego.