Tajny lokalizator w limuzynie szefa rządu. Sprzęt z Chin koniem trojańskim

W limuzynie premiera Wielkiej Brytanii odkryto urządzenie śledzące przekazujące dane do Pekinu. O sprawie donosi tabloid Daily Mail.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tajny lokalizator w limuzynie szefa rządu. Sprzęt z Chin koniem trojańskim

Szczegóły incydentu ujawniono podczas przesłuchania przed parlamentarną komisją do spraw biznesu i handlu. Z ustaleń wynika, że w 2022 roku samochód premiera Wielkiej Brytanii przesyłał dane do Chin za pośrednictwem modułu łączności mobilnej z kartą SIM. Choć to sprawa sprzed 4 lat, dopiero teraz opinia publiczna poznała szczegóły.

Dalsza część tekstu pod wideo

Do odkrycia pluskwy doszło podczas rutynowego sprawdzania floty. Urządzenie znajdowało się w zamkniętej części pojazdu, którą dostarczył dostawca zewnętrzny w formie zaplombowanej jednostki, a zainstalował ją sam producent. Brytyjskie źródła nie podają jednak, jaki to był dokładnie samochód. Nie jest też jasne, który dokładnie szef rządu był ewentualnym celem, ponieważ w tamtym okresie na stanowisku tym zasiadały trzy różne osoby, czyli Boris Johnson, Liz Truss oraz Rishi Sunak. 

Sprawę referował Charles Parton, były dyplomata z wieloletnim doświadczeniem zdobytym w Chinach. Podczas posiedzenia komisji Parton ostrzegł, że moduły łączności mobilnej znajdują się obecnie we wszystkich urządzeniach, od inteligentnych domofonów, przez samochody, aż po samoloty. Ekspert zaznaczył, że Chińczycy dążą do monopolu w produkcji tego sprzętu i odnoszą na tym polu spore sukcesy. Zasugerował, że w przypadku eskalacji napięć Pekin mógłby w łatwy sposób zdalnie unieruchomić całe floty pojazdów. 

W odpowiedzi na te doniesienia brytyjskie służby rozpoczęły prewencyjny demontaż wszystkich podejrzanych modułów z aut używanych przez ministrów i dyplomatów. 

Scotland Yard oraz policja metropolitalna, które opiekują się flotą premiera, odmówiły komentarza w sprawach dotyczących bezpieczeństwa. Z kolei władze w Pekinie kategorycznie odrzuciły te rewelacje, nazywając je bezpodstawnymi plotkami i sprzeciwiając się politycznym manipulacjom uderzającym w chińskie przedsiębiorstwa. 

Te moduły są montowane seryjnie

Sprawa ma znacznie szerszy wymiar i wykracza poza wielką politykę. Dotyczy także innych państw. Zgodnie z unijnym prawem moduły telefonii mobilnej muszą być seryjnie montowane we wszystkich nowych samochodach, co ma związek z funkcją SOS. Większość tego sprzętu powstaje w Chinach, co rodzi poważne dyskusje o bezpieczeństwie dostaw i tworzeniu tylnych furtek w systemach informatycznych. Potencjalne przejęcie kontroli nad takimi modułami przez osoby trzecie, niekoniecznie powiązane z chińskim rządem, daje ogromne możliwości manipulacji i zdalnego zablokowania pojazdu.