To nas nie zabije, to nas wzmocni. Twierdzi 4. największy bogacz

Jeff Bezos, założyciel Amazona i 4. najbogatszy człowiek na świecie, stanowczo odrzuca katastroficzne wizje, według których sztuczna inteligencja doprowadzi do masowego bezrobocia.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To nas nie zabije, to nas wzmocni. Twierdzi 4. największy bogacz

Jaki bruk? To będzie złota era

Miliarder przekonuje, że technologia ta wprowadzi ludzkość w okres „wielu złotych wieków”. Praktycznym dowodem jego wizji ma być Prometheus — nowe laboratorium AI o wartości 41 miliardów dolarów, na którego czele stanął wraz z Vikramem Bajajem, byłym dyrektorem Google.

Dalsza część tekstu pod wideo

Uruchomiony w listopadzie start-up ma zrewolucjonizować inżynierię i produkcję. Prometheus pozyskał już 12 miliardów dolarów od takich potęg jak JPMorgan Chase, BlackRock oraz od samego Bezosa. Głównym celem firmy jest stworzenie „sztucznego inżyniera ogólnego” (z ang. artificial general engineer).

Ten innowacyjny system, trenowany na twardych danych ze świata rzeczywistego, ma rozumieć prawa fizyki w sposób wykraczający poza możliwości dzisiejszych modeli językowych. Dzięki temu procesy projektowe ulegną drastycznemu skróceniu, ograniczając konieczność budowy kosztownych, fizycznych prototypów.

Sztuczny inżynier jest głodny

Aby zdobyć niezbędne dane przemysłowe, Bezos i Bajaj planują utworzyć specjalną spółkę holdingową z potężnym kapitałem sięgającym 100 miliardów dolarów. Będzie ona nabywać udziały w tradycyjnych firmach inżynieryjnych i produkcyjnych. Nowe technologie Prometheusa mają również wesprzeć pozostałe elementy imperium Bezosa, na przykład zmagającą się z konkurencją ze strony SpaceX firmę kosmiczną Blue Origin.

Podejście Bezosa ostro kontrastuje z obawami wielu liderów branży. Podczas gdy Dario Amodei, szef wspieranego przez Amazona start-upu Anthropic, ostrzega przed załamaniem rynku pracy i sugeruje sfinansowanie bezwarunkowego dochodu podstawowego (UBI) z wyższych podatków od zysków kapitałowych, Bezos jest optymistą. Twierdzi, że AI wywoła wręcz niedobór rąk do pracy, kreując znacznie więcej nowych zawodów.

U podstaw całe bogactwo cywilizacyjne napędzane jest przez wynalazki. Sześć tysięcy lat temu ktoś wymyślił pług i wszyscy staliśmy się bogatsi

– tłumaczy swoje podejście Bezos

Zbudowanie nowej technologii wymaga jednak wygrania zaciekłej wojny o talenty. Prometheus już teraz intensywnie rekrutuje ekspertów, podbierając pracowników z OpenAI, xAI czy Meta. Odnosząc się do plotek o Marku Zuckerbergu, który miał własnoręcznie gotować zupę, by przyciągnąć najlepszych inżynierów, Bezos nie kryje dystansu i determinacji: „Jeśli będą chcieli, żebym ugotował im zupę, zrobię to”.

Wizją Bezosa jest wyposażenie inżynierów na całym świecie w narzędzia umożliwiające szybszą i lepszą pracę. Jak podsumowuje miliarder, nadchodząca dekada przyniesie „całe mnóstwo niesamowitych cudów” – od sztucznej inteligencji, po biotechnologię i podbój kosmosu.