Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Numerowa seria telefonów Realme od kilku generacji cieszy się dużym zainteresowaniem Polaków – to niedrogie smartfony, które zawsze przyciągały uwagę niebanalnym zestawem funkcji i oryginalnym wyglądem. Kwiecień przyniósł polską premierę kolejnej, 16. generacji tej serii. Oto nasze pierwsze wrażenia.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Telepolis.pl
Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Realme 16 5G wszedł już do sprzedaży w Polsce, chociaż na razie jest dostępny tylko u operatorów – w Play, Plus i Orange. Na pełną sprzedaż na otwartym rynku trzeba będzie zaczekać aż do czerwca. To trochę niezrozumiała taktyka, tym bardziej że na rynkach azjatyckich smartfon zadebiutował... już w styczniu. Po co więc Realme chce jeszcze czekać?

Dalsza część tekstu pod wideo

W ofertach operatorów Realme 16 5G dostępny jest z abonamentem, gdzie można go już upolować za 1199 zł, albo bez kontraktu z cenami od 1399 zł do 1599 zł za wersję 8/256 GB. To przyzwoite ceny, choć na tej samej półce można szukać innych smartfonów, o nie wiem, czy nie bogatszej konfiguracji. Sprawdźmy, co przemawia za Realme 16 5G.

Realme 16 5G
Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Wygląda jak stalowy pancerz

Już pierwsze spojrzenie na Realme 16 5G nasuwa nieuchronne skojarzenie – Google Pixel. Nie da się ukryć, że chińska nowość jest w dużym stopniu inspirowany serią tych smartfonów, ale nie jest to zrzynka 1:1, tylko lekkie nawiązanie. Chodzi oczywiście o ten charakterystyczny, podłużny moduł aparatu, który w Realme 16 5G jest niższy, mniej wystaje i wygląda bardziej subtelnie. U Google’a ten element czasami wręcz utrudnia używanie telefonu (np. chowanie do ciasnych kieszeni), za to z Realme nie ma takich problemów.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Specyficznym elementem wyspy aparatów jest lusterko, które ma umożliwić robienie zdjęć selfie tylnym aparatem. Producent jest bardzo dumny z tego rozwiązania, choć chyba trochę na wyrost – owszem, w optymalnych warunkach stanowi to pomoc w orientacyjnym nakierowaniu obiektywu, ale oczko jest zbyt drobne i zbyt mało na nim widać, by w sensowny sposób ustawić kadr. Równie dobrze można więc robić zdjęcia na wyczucie.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Ciekawszym elementem jest za to okrągłe oświetlenie LED, działające jako lampa błyskowa. To Aura Ring Flash, umieszczony wokół lusterka pierścień z dodatkowymi dwoma punktami, które pozwalają nieźle oświetlić kadr.

Testowany przeze mnie Realme 16 5G to wariant czarny Air Black, jest też wersja biała Air White. Tak naprawdę prawdziwej czarni tu nie ma, za to więcej koloru stalowego, który się metalicznie mieni, gdy telefon jest obracany. Efekt ten nasila się zwłaszcza pod wpływem mocnego światła, a całość wygląda tak, jakby tył Realme 16 5G wycięty był z surowej, matowej blachy. Wygląda to ciekawie, choć nie każdemu się spodoba. 

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Choć ma metaliczne wykończenie, obudowa Realme 16 5G w całości wykonana jest z plastiku – solidnego, ale jednak odbierającego jakiekolwiek poczucie, że to sprzęt droższy niż wygląda. W sumie jednak do niczego się nie można przyczepić, smartfon jest przyzwoicie wykonany, ma nutkę oryginalności, dobrze leży w ręku.

Plusem jest też to, że obudowa Realme 16 5G spełnia normy odporności IP66, IP68 oraz IP69K. Jeszcze 2-3 lata temu było to nie do pomyślenia w smartfonach z tej półki cenowej, a u Realme jest to już normą nawet w jeszcze tańszych modelach.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Ładny ekran, ale czegoś zabrakło

Realme 16 5G jest wyposażony w ekran AMOLED o przekątnej 6,57 cala i rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2372, 397 ppi), z odświeżaniem 120 Hz. Producent obiecuje jasność szczytową sięgającą 4200 nitów, chociaż bardziej realistyczna jest jasność standardowa, która ma wynosić 1000 nitów. Pomiary kolorymetrem potwierdziły tę wartość – w trybie ręcznym smartfon osiąga 1020 nitów, a w automatycznym nawet 1430 nitów. To dobre wartości, zapewniające wysoką czytelność w pełnym słońcu.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Wyświetlacz ma niezłą jakość, choć nie jest to też poziom z flagowców. W menu ustawień znajdziemy kilka trybów kolorów ekranu, w tym zaawansowany, jednak zmiany ustawień nie przynoszą spektakularnych efektów, tak jakby były dodane na siłę. Wyświetlacz nie obsługuje żadnego ze standardów HDR, więc nie do końca wiadomo, do czego się odnosi szczytowa jasność.

Realme cofa się do 2023

Sercem Realme 16 5G jest MediaTek Dimensity 6400, układ niby z 2025 roku, ale bazujący na starszych jednostkach 6 nm z 2023 i 2024 roku. Słabo, bo już zeszłoroczny Realme 14 5G (pozycjonowany na budżetowy telefon gamingowy) napędzany był przez Snapdragona 6 Gen 4 (4 nm) z dodatkami Snapdragon Elite Gaming, a późniejszy i niedostępny u nas Realme 15 5G – przez Dimensity 7300+ (4 nm), czyli układ z wyższego pięterka niż 6400. Jednym słowem – regres i odgrzewany kotlet. Tu co prawda jest jeszcze obiecujący dodatek – pełna nazwa tego układu to Dimensity 6400 Turbo, ale to czysty marketing, nie ma żadnego turba. 

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Układ wspierany przez 8 GB pamięci RAM w standardzie LPDDR4X oraz pamięć wewnętrzną UFS 2.2 o pojemności 256 lub 512 GB. Do mnie trafił ten drugi wariant. Jak to razem działa? Tragedii nie ma, jakoś to tam się kręci, w codziennych zastosowaniach nie widać wielkich opóźnień czy przycięć. Te się jednak zdarzają, zwłaszcza przy większej liczbie aplikacji. Tę słabość producent stara się naprawić dość agresywnym zarządzaniem pracą aplikacji w tle, więc są szybko zamykane.

Testy syntetyczne dość szybko ujawniają słabość Realme 16 5G. W benchmarku AnTuTu w starszej wersji 10 smartfon wyciąga około 450 tys. punktów, nowsza 11 pozwala już osiągnąć lepsze 652 tys. punktów. To wyniki na poziomie raczej tych słabszych średniaków sprzed 2-3 lat i nawet Realme 14 5G wykręcał w AnTuTu 10 lepszy wynik 750 tys. punktów.

Oczywiście suche benchmarki to nie wszystko, ale te dane dość dobrze oddają faktyczne możliwości telefonu. Realme 16 5G nie należy do szybkich sprzętów, nie ma się więc co nastawiać na płynną pracę w grach, które będą działać tylko na niskich poziomach grafiki. Plusem jest jednak to, że nawet długo obciążany smartfon się nie przegrzewa. W stress teście 3D Mark Wild Life Extreme Unlimited utrzymywał wysoką wydajność prawie 98% i nie przegrzewał się.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Aparaty, oczka, lustereczko

Chociaż Realme 16 5G ma dość skromny zestaw aparatów, producent zachwala jego funkcje fonograficzne, w tym obrazowanie LumaColor Image z droższej serii Realme 16 Pro oraz funkcje portretów AI. Ale po kolei.

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Z tyłu obudowy Realme 16 5G na pixelowej belce widać trzy oczka, ale aparatów jest tam mniej. Praktycznie tylko jeden – główna jednostka 50 Mpix z matrycą Sony IMX852 (1/2,96", 0,6 µm, AF + laserowy AF, f/1.8, 75°.), który domyślnie robi zdjęcia 14,5 Mpix (4096 x 3584). Drugi to aparat pomocniczy 2 Mpix, działający jako czujnik głębi. Z przodu również znalazł się aparat 50 Mpix, robiący domyślnie zdjęcia 14 Mpix (86°, FF, f/2.4). Maksymalna rozdzielczość wideo tylnego aparatu to 1080p przy 60 kl/s, a przedniego – tylko 30 kl/s.

Zestaw jest więc bardzo skromny, ale producent stara się nadrabiać różnymi funkcjami specjalnymi i dodatkami AI. Wśród nich znajdziemy tryb Vibrant (do wyboru zdjęcia jaskrawe lub naturalne), Inteligentne sceny (np. zabawa, sztuczne ognie) Pejzaż AI (do robienia fotek w terenie), Nastrój (tryb profesjonalny) czy tryb UltraNight do robienia zdjęć w bardzo ciemnych miejscach.

W aplikacji można wybrać matrycowy zoom 2x lub przeciągnąć wyżej do zbliżeń cyfrowych 10x. Od razu zastrzegam, że lepiej pozostać przy 2x.

Jak to wszystko działa w praktyce? Przede wszystkim szybko daje się we znaki ograniczenie sekcji aparatów – dopiero w takich smartfonach widać, że aparat ultraszerokokątny to przydatna rzecz (nawet gdy zdjęcia są trochę słabsze). Na aparat tele w takim modelu już bym nie liczył, ale poczucie uwięzienia w zbliżeniach 1x (28 mm) i 2x (56 mm) jest nieznośne. Przy czym ten zoom 2x, choć na ogół przyzwoity, ma swoje ograniczenia jakościowe.

Zdjęcia robione w trybie żywym są zdecydowanie zbyt przejaskrawione, kolory są zbyt mocno nasycone, a jednocześnie zbyt często pojawiają się przepalenia. W trybie naturalnym jest niewiele lepiej. W obydwu widać mocne przetwarzanie programowe, jednocześnie pojawia się dziwna miękkość obrazu, która z jednej strony ma swój klimat, ale z drugiej może trochę sprawiać wrażenie braku ostrości. Chociaż producent dodał te wszystkie tryby wspomagane AI, tak naprawdę lepiej chyba pozostać przy najprostszej konfiguracji.

Z punktu widzenia potencjalnego użytkownika aparat w Realme 16 5G będzie jednak w pełni wystarczający. Da się zrobić w sumie efektownie wyglądające fotki (mimo że mało naturalne), którymi będzie można się pochwalić w mediach społecznościowych. Impreza u znajomych, majówka z grilllem, wakacyjne szaleństwa nad morzem – tam się ten aparat sprawdzi, acz nie należy wymagać więcej.

Producent zachwala, że Realme 16 5G to mistrz portretów AI, ale nie należy tego brać bardzo na serio. Po pierwsze tryb portretowy w tylnym aparacie ma tylko jeden poziom zbliżenia z ogniskową 28 mm, więc odpada nam znacznie ciekawsza opcja robienia portretów na lekkim zoomie z efektownie rozmytym tłem. Na otarcie łez otrzymujemy kilka trybów, które czasem nawet dają ciekawy efekt – np. retro czy zamglony, ale to są efekty twórczo wykorzystujące niedoskonałości tego aparatu. Są też osobne filtry kolorystyczne. Całość jest niezła, ale też nie jest to nic, czym telefon by się wyróżniał.

Patent z lusterkiem i zdjęciami selfie tylnym aparatem w większości sytuacji się nie sprawdzi. Przedni aparat do selfie nie ma AF, ale za to pozwala wybrać dwie ogniskowe 22 mm i 25 mm, więc już bardziej można się pobawić kadrem. Zdjęcia wychodzą całkiem ładnie, więc jeżeli selfie jest priorytetem, to Realme 16 5G da radę.

Dlaczego w Azji maja więcej?

Wkraczając zimą na azjatyckie rynki Realme 16 5G od razu przyciągał uwagę potężnym akumulatorem 7000 mAh z ładowaniem 60 W. Mocno zyskał tym na starcie, ale niestety, do nas dotarła nieco okrojona wersja z baterią o pojemności 6550 mAh z zasilaniem 45 W.  Nie jest to pierwszy przypadek na polskim rynku, a to, co otrzymujemy, to i tak solidna pojemność (jednak wolniejszego ładowania bardziej szkoda).

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Producent obiecuje utrzymanie co najmniej 80% kondycji ogniwa po 1600 cyklach ładowania, co powinno wystarczyć na 5 lat intensywnego używania. Dodatkowo otrzymujemy zasilanie obejściowe, oszczędzające baterię, gdy telefon jest stale podpięty do ładowarki.

Realme 16 5G nie zawiedzie czasem pracy. Nie miałem go jeszcze okazji przetestować we wszystkich scenariuszach, ale dwa dni dość intensywnej pracy mamy jak w banku. Szacuję, że używany mniej intensywnie wytrzyma 3-4 dni. 

W tekście ciągłego odtwarzania pliku wideo o rozdzielczości 1080p przy jasności 300 nitów smartfon wykręcił bardzo ładny wynik ponad 24 godziny. Naprawdę wytrzyma sporo.

Ładowanie 45 W rusza dziarsko (używałem ładowarki OnePlus 80 W SuperVOOC) i po 30 minutach bateria osiąga już 50%, więc wygląda to obiecująco. Później jednak mocno zwalania i 100% osiąga po godzinie i 20 minutach. Nie jest źle, ale żal tego 60 W z azjatyckiej wersji. 

Realme 16 5G – czegoś mi tu zabrakło…

Gdy testowałem w zeszłym roku Realme 14 5G to – choć miałem sporo powodów do narzekania – w podsumowaniu wypowiadałem się o telefonie dość życzliwie – bo łączył niską cenę i budżetowe komponenty z gamingowymi ambicjami i co najważniejsze, to nawet miało sens. Była wartość dodana i pokusa w postaci niskiej ceny. 

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Tego czegoś zabrakło mi w Realme 16 5G – smartfon ma kilka atutów (wysoka odporność, jasny ekran AMOLED, eSIM, sprawne działanie w sieciach 5G, duża bateria i długi czas pracy), to jednak przy cenie sięgającej nawet 1599 zł takie połączenie wydaje się trochę niewystarczające. 

Producent zachwala, że Realme 16 5G to smartfon z aparatami do portretów, a tym dodatkowym atutem ma być lusterko do selfików robionych głównym aparatem. To jednak nie przekonuje, sprawdza się przeciętnie, a cała sekcja niczym się nie wyróżnia. 

Realme 16 5G – pierwsze wrażenia. Z zewnątrz nieźle, w środku... 2023 rok

Poważnym mankamentem jest słaby układ SoC, gorszy nawet niż ten w Realme 14 5G. Innych większych wad nie widzę, jednak trudno mi się oprzeć wrażeniu, że Realme 16 5G to dziecko rynkowego kryzysu. Ceny podzespołów rosną, więc producent zebrał, co miał i opakował to po kosztach, dorabiając marketingową otoczkę i windując cenę. Rozumiem trudne realia, ale to nie powinno tak wyglądać, to nie jest do końca fair...