Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Jak wybrać idealnego robota koszącego do swojego ogrodu? Razem z ekspertami firmy STIGA przygotowaliśmy garść praktycznych wskazówek.

Arkadiusz Bała (ArecaS)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Czy koszenie trawnika jest przyjemne? Niekoniecznie. Można jednak oszczędzić sobie sporo wysiłku, decydując się na zakup autonomicznego robota koszącego. Tego typu urządzenia w ostatnich latach mocno zyskały na popularności i trudno się dziwić, bo potrafią mocno ułatwić życie.

Jest jednak haczyk – zakup takiego sprzętu może się początkowo wydawać strasznie przytłaczający. Z tego powodu razem z ekspertami firmy STIGA postanowiliśmy przygotować garść wskazówek, które powinny Wam cały proces nieco ułatwić.

Dokładnie obejrzyj swój ogród

Zanim zaczniecie się rozglądać za nowym robotem, warto skierować wzrok w nieco innym kierunku: ogrodu, w którym ten sprzęt ma pracować. Szybko przekonacie się, że na rynku jest mnóstwo modeli robotów, a wynika to głównie z tego, że każdy trawnik jest inny i ma inne wymagania.

Kluczowym kryterium jest powierzchnia ogrodu. Im większy teren robot ma do pokrycia, tym większych akumulatorów i bardziej niezawodnego systemu nawigacji potrzebuje. To z kolei ma dość wymierne przełożenie na cenę oraz konstrukcję urządzenia, a często także zakres dostępnych funkcji.

Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

W efekcie na rynku znajdziemy modele dostrojone do różnych powierzchni. Przykładowo, model STIGA A 6v poradzi sobie z trawnikiem o powierzchni do 600 m2, co z powodzeniem powinno wystarczyć do niewielkiego ogródka, np. przy domku szeregowym, ale przy większych posesjach dość szybko może się okazać ograniczeniem. Z kolei po przeciwnej stronie skali mamy model STIGA A 140v z maksymalnym obszarem roboczym rzędu 14 000 m2. Przy takim zasięgu powierzchnia działki przestaje być problemem, ale cena i gabaryty takiego modelu też są odpowiednio większe.

Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Oprócz tego kluczowe znaczenie ma kształt naszego ogrodu. Tutaj mam na myśli przede wszystkim nachylenie terenu – nie każdy robot poradzi sobie z każdym wzniesieniem – ale także szerokość alejek, na ile równa jest powierzchnia trawnika, czy szerokość przejazdów jest właściwa itd. Poniekąd wiąże się to także z oszacowaniem, na jakie przeszkody napotka robot. Tu chodzi nie tylko o obiekty, w które urządzenie może wjechać (np. wysokie krawężniki, meble ogrodowe itd.), ale także wysokie drzewa, które koronami potrafią mocno ograniczyć zasięg GPS lub LTE.

Wybierz rodzaj instalacji

Drugim istotnym krokiem jest wybór jednego z dwóch typów instalacji: przewodowej lub bezprzewodowej

Dla większości użytkowników modele bezprzewodowe powinny okazać się lepszym wyborem. Tego typu rozwiązania bazują zwykle na połączeniu kilku technologii, takich jak GPS, LTE, a czasem także Wi-Fi, by utworzyć mapę i poruszać się po ogrodzie. Część z nich potrafi także rozpoznawać teren i przeszkody z wykorzystaniem wbudowanej kamery. Na tej zasadzie działa np. system STIGA Vista. Skojarzenia z odkurzaczami automatycznymi są w tym momencie jak najbardziej uzasadnione, bo ogólna zasada działania jest bardzo podobna.

Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Przykładowo, roboty STIGA wykorzystują nawigację Active Guidance System, bazującą przede wszystkim na technologii GPS-RTK. Jej wyróżnikiem jest jednak to, że kiedy sygnał z satelity słabnie, robot nadal może posiłkować się utworzoną przez siebie mapą ogrodu jako swego rodzaju „planem B”. Dzięki temu urządzenia STIGA nie potrzebują przewodów stacji bazowych, a przy tym radzą sobie w warunkach, które konkurencyjnym modelom sprawiałyby problemy, np. w przypadku mocno zadrzewionych obszarów. Co więcej, rozwiązanie firmy STIGA może się pochwalić bardzo wysokim stopniem dokładności – do 2 cm.

Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Wady i zalety systemów bezprzewodowych powinny być w związku z tym dość oczywiste. Przede wszystkim tego typu rozwiązania są znacznie łatwiejsze w instalacji i konfiguracji, ponieważ często wystarczy nam do tego sam smartfon. Dostajemy także elastyczność, w przypadku np. przeprowadzki lub większych zmian w samym ogrodzie (trampolina, nowa altana itd.), bo tego typu robot bez trudu przestawi się do nowego układu. Minusem jest natomiast to, że potencjalnie mogą mieć problemy w miejscach, gdzie występują problemy ze stabilnością sygnału GPS lub sieciowego.

Technologie przewodowe są znacznie starsze. Wykorzystują one przewód położony wzdłuż obszaru roboczego robota, który pełni rolę fizycznej granicy dla urządzenia. W ten sposób możliwe jest korzystanie z automatycznej kosiarki wszędzie tam, gdzie są problemy z sygnałem GPS. Jest to jednak jeden z nielicznych scenariuszy, gdzie takie rozwiązanie ma przewagę, a uciążliwy charakter instalacji przewodowej w większości przypadków skutecznie neguje wynikające z niej ewentualne korzyści.

Codzienna praca

Wreszcie warto się zastanowić, jak miałaby wyglądać codzienna praca kosiarki. Przede wszystkim, czy cała powierzchnia trawnika ma być koszona tak samo? Prawdopodobnie nie. Z tego względu bardzo istotnym kryterium przy wyborze konkretnego modelu jest to, czy umożliwia podział trawnika na kilka stref i przydzielenie im osobnych ustawień koszenia lub harmonogramów.

Jakiego robota koszącego wybrać? O tej zasadzie nie wszyscy wiedzą

Przykładowo, STIGA A 10v obsługuje do 15 oddzielnych stref koszenia oraz pozwala na zdefiniowanie 80 stref wykluczonych. To gwarantuje duży stopień elastyczności i pomoże w pełni wykorzystać możliwości robota w naszym ogródku.

Inne rzeczy, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę, to zakres dostępnych zabezpieczeń antykradzieżowych oraz późniejszy serwis urządzenia. W pierwszym przypadku mówimy o funkcjach takich jak blokada w razie podniesienia, funkcja lokalizacji urządzenia z wykorzystaniem GPS czy możliwość zdalnego zablokowania urządzenia. Ogólna zasada jest taka, że tego typu rozwiązania zawsze warto mieć, choć w przypadku małych posesji w bezpiecznej, rzadko uczęszczanej okolicy prawdopodobnie można sobie poradzić bez nich.

W kontekście serwisu najważniejsza jest oczywiście dostępność części zamiennych (zwłaszcza ostrzy, które są materiałem eksploatacyjnym) i łatwość czyszczenia urządzenia. Warto także przyjrzeć się kwestii gwarancji i wsparcia dla wybranego modelu. Robot koszący to co do zasady duża inwestycja, w związku z czym warto się upewnić, że będziemy mogli z niego korzystać jak najdłużej. Tutaj przykładem dobrej praktyki jest 3-letnia gwarancja i 10-letni pakiet łączności standardowo dołączany do robotów autonomicznych firmy STIGA.

Idealna kosiarka dla Twojego ogrodu

Korzystając z podanych wskazówek powinniście bez trudu znaleźć robota koszącego idealnie dopasowanego do Waszych potrzeb. Jeśli natomiast nie wiecie, gdzie zacząć takie poszukiwania, to polecam rzucić okiem na ofertę autonomicznych robotów firmy STIGA. Podejrzewam, że perfekcyjny sprzęt już tam na Was czeka.

Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy STIGA