Porzucił Godzillę, nakręcił nowy film. Rewelacyjny, choć ma jedną wadę

"Onslaught" to doskonale skonstruowany horror akcji, w którym może i brakuje fabuły, ale ma on swój styl, dzięki któremy świetnie sprawdza się jako współczesna wariacja na temat filmów slasher. Od jutra (czyli 4 września), w kinach. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Porzucił Godzillę, nakręcił nowy film. Rewelacyjny, choć ma jedną wadę

Onslaught - lubimy przesadę i odrobinę kiczu

"Onslaught" (czyli "szturm", "atak", "nawałnica") to amerykański widowiskowy thriller akcji z elementami horroru. Za reżyserię zabrał się Adam Wingard, który uchodzi obecnie za jednego z najlepszych współczesnych hollywoodzkich twórców kina gatunkowego. Nie boi się eksplorować trudnych tematów, a jego filmy umiejętnie łączą emocjonalną złożoność z bombastyczną tandetą. Wszyscy, którzy oglądali "Godzillę" z 2021 i 2024 roku, wiedzą o czym mowa. Co ciekawe, Wingard zrezygnował z reżyserowania kolejnej części zaplanowanej na 2027 rok "Godzilli" właśnie po to, aby skupić się na nakręceniu mniejszego, bardziej krwawego i autorskiego filmu, jakim jest debiutujący właśnie "Onslaught".

Dalsza część tekstu pod wideo

Za duchowego prekursora "Onslaught" uchodzi film "Gość" oraz "Następny jesteś ty". Co ciekawe, właśnie w tym samym uniwersum, co "Gość" toczy się akcja filmu "Onslaught" i rozwija zawarte tam wątki wojskowych eksperymentów.

Onslaught - film dla widzów o mocnych nerwach

Film to nic innego, jak brutalna hybryda akcji i horroru, która jest uboga w treść, ale to wcale nie oznacza, że nie zachwyca. Ma inne zadanie - oszołomić widza stylowym podejściem. I choć film wyraźnie nawiązuje do PTSD (zespołu stresu pourazowego) i doświadczeń weteranów, szybko zostaje przyćmiony przez nacisk na niesłychanie brutalną akcję i przesadę. Ale takie jest właśnie zamierzenie twórców.

Film ten ma jedno zadanie - dostarczyć widzom frajdy i dużej dozy przesady. Krytycy mają już na temat filmu zdanie - może nie jest on najlepszym dziełem Wingarda, ale wciąż jest rewelacyjny i jedyny w swoim stylu. Większość recenzentów jest zachwycona bezkompromisową krwawą rozrywką, rolą Celeste oraz ścieżką dźwiękową, ale nie brakuje też głosów że fabuła jest nieco zbyt banalna. 

Jeśli chodzi o fabułę, to "Onslaught" jest prostym horrorem z powierzchownym zarysowaniem postaci i budowaniem świata. Historia skupia się na Celeste, byłej snajperce która zmaga się z PTSD i mieszka z córką na terenie osiedla przyczep kempingowych w Nowym Meksyku. Spokój okolicy zostaje zburzony, gdy z tajnego ośrodka wojskowego ucieka zbuntowany oddział genetycznie zmodyfikowanych superżołnierzy. Celeste nie ma wyboru - musi wykorzystać swoje umiejętności, aby obronić córkę oraz mieszkańców okolicy.