Odgrzewany kotlet, a jednak świetny. Nowe fantasy na Disney+
Fantasy to jeden z najbardziej wymagających gatunków i dlatego jest on tak trudny do adaptacji. I to, że tego typu produkcje mają zawsze bogatą widownię jest błogosławieństwem i przekleństwem jednocześnie. Tym razem na tapecie popularna seria powieści Ricka Riordana.
Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Sezon 3 z premierą 20 listopada
O co chodzi z tym przekleństwem? Chodzi o to, że najmniejsze odbiegnięcie od materiału źródłowego może odbić się szerokim echem i wcale nie wyjść produkcji na dobre. Takie ryzyko istnieje i dlatego twórcy dwoją się i troją, aby widzowie byli ukontentowani. Nawet jeśli to oznacza sięgnięcie po pierwowzór kilkukrotnie.
Percy nie dał za wygraną. I dobrze
"Percy Jackson i bogowie olimpijscy" doczekał się pierwszej pełnometrażowej serii, która okazała się tak rozczarowująca, że została anulowana po dwóch filmach. Disney+ postanowił jednak wziąć się za Percy'ego po raz drugi i wyciągnąć wnioski z błędów filmowych. Udało się. Platforma stworzyła adaptację serialową, o niebo lepiej przyjętą, niż ta poprzednia. A o tym, że widzowie ją pokochali, świadczy chociażby fakt, że już 20 listopada na Disney+ pojawi się trzecia seria sezonu "Percy Jackson i bogowie olimpijscy".
Nieco podobną historię miał serial "Mroczne materie". W 2007 roku wyszedł "Złoty kompas" pierwszy film z serii, ale spotkał się z tak marnymi recenzjami, że nie było sensu robić kolejnej części. Tymczasem, "Mroczne materie" z 2019, stały się uznanym serialem telewizyjnym.