Gigant AI sięgnął po pirackie pliki. Teraz rachunek jest astronomiczny

To pierwsze światełko w tunelu, że samowolka firm z USA zajmujących się trenowaniem modeli sztucznej inteligencji powoli dobiega końca.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Gigant AI sięgnął po pirackie pliki. Teraz rachunek jest astronomiczny

Anthropic może rozpocząć wypłacanie odszkodowań autorom i wydawcom, którzy oskarżyli firmę o naruszenie praw autorskich. Sąd ostatecznie zatwierdził ugodę o wartości 1,5 miliarda dolarów, uznawaną za największe porozumienie tego typu w historii. Pieniądze mają trafić do właścicieli praw do około 500 tysięcy książek objętych pozwem zbiorowym.

Dalsza część tekstu pod wideo

Google, Meta, Midjourney i OpenAI nadal są na celowniku

Jak łatwo policzyć, na każdy utwór przypadnie ok. 3000 dolarów. Sprawa nie dotyczyła jednak wyłącznie wykorzystywania książek podczas trenowania AI. Sędzia William Alsup uznał wcześniej, że uczenie modeli na chronionych tekstach może mieścić się w granicach dozwolonego użytku. Problemem okazało się pochodzenie części materiałów.

Anthropic kupował i skanował niektóre książki, ale miliony innych plików miał pobierać z pirackich bibliotek, takich jak Library Genesis oraz Pirate Library Mirror. Sąd uznał, że samo pozyskanie i przechowywanie tych kopii mogło naruszać prawo. Firma zgodziła się więc na ugodę, unikając procesu przed ławą przysięgłych i ryzyka zasądzenia wyższego odszkodowania.

Porozumienie zamyka konkretny pozew, ale nie rozstrzyga sporu dotyczącego praw autorskich w całej branży AI. Orzeczenie zapadło przed sądem niższej instancji, a zawarcie ugody oznacza, że nie zostanie sprawdzone przez sąd apelacyjny. Podobne postępowania nadal toczą się przeciwko Google, Meta, Midjourney i OpenAI, a poszczególni sędziowie mogą dochodzić do innych wniosków.