Nowa aplikacja dla polskich kierowców. To dość dziwny projekt

Użytkownicy autostrady A4 zyskują nowe narzędzie do opłacania przejazdu: aplikację O!Auto. Można z niej korzystać na odcinku Katowice-Kraków. Rozwiązanie działa na zasadzie videotollingu, co może ułatwić podróżowanie.

Maciej Sikorski
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nowa aplikacja dla polskich kierowców. To dość dziwny projekt

Nie jest to pierwszy produkt, który oferuje videotolling na wspomnianym fragmencie autostrady. Takie narzędzie od lat oferuje m.in. Autopay. Trzeba też pamiętać, że przywołany odcinek autostrady w przyszłym roku przejmie GDDKiA. Z wygłaszanych już deklaracji można wywnioskować, że trasa stanie się bezpłatna

Dalsza część tekstu pod wideo

O!Auto, czyli nowy videotolling na A4

Aplikację O!Auto można pobrać w App Store i Google Play. Jak już wspomniałem, rozwiązanie bazuje na videotollingu. Oznacza to, że użytkownik musi wpisać w aplikacji numer rejestracyjny pojazdu i wybrać metodę płatności (karta bankowa lub Blik powtarzalny). Przy przejeździe przez plac poboru opłat kierowca nie musi się zatrzymywać – kamery rozpoznają pojazd, szlaban powinien się podnieść. Opłata zostanie pobrana bez udziału kierowcy. Ten ostatni nie musi mieć nawet przy sobie telefonu. Co ciekawe, istnieje też opcja przedpłacenia przejazdu – to dla osób, które np. nie chcą podpinać karty.

W bazie użytkowników na starcie mogą być tysiące osób

Proces jest nie tylko bezobsługowy, ale też bezpieczny (zastosowano tokenizację – dane z karty zastąpiono ciągiem znaków). Użytkownik nie zapłaci prowizji, a płynność ruchu powinna rosnąć wraz z przystępowaniem do usługi kolejnych kierowców. Co istotne, baza użytkowników nie startuje od zera – zostaną do niej przeniesieni obecni użytkownicy serwisu a4go.pl. A tych jest niemal 24 tys. Ich konta są już w apce, wystarczy je aktywować. 

Videotolling na bezpłatnej autostradzie?

Z deklaracji twórców wynika, że rozwiązanie może być rozbudowywane o nowe funkcje. Nie należy też wykluczać, że pojawi się na innych płatnych odcinkach dróg. Tu jednak dochodzimy do istotnej kwestii. W przyszłym roku, o czym już wspomniałem, autostrada A4 na odcinku Kraków-Katowice wraca pod państwowy parasol. I ma być bezpłatna. Po co komu aplikacja do opłacania przejazdów na bezpłatnej autostradzie? Gdyby to rozwiązanie pojawiło się kilka lat temu i oferowało bonus w postaci np. tańszego przejazdu, sens byłby znacznie większy. 

Mam nadzieję, że niebawem uzyskam odpowiedzi na przynajmniej część pytań dot. tego projektu.