Dramat Gen Z. Alkobomby nie są ekologiczne

Pokolenie określane jako Gen Z jest teraz w kropce. Ukochane bomby alkoholowe okazały się niemożliwe do recyklingu. To zamach na styl życia i komunikacyjna porażka producenta.

Patrycja Korba
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dramat Gen Z. Alkobomby nie są ekologiczne

Wydawać by się mogło, że to towar stworzony do powtórnego użycia

BuzzBallz szturmem przedarły się do świadomości osób z pokolenia Z. Niewielkie plastikowe bombki z metalowym kapslem szybko stały się popularnym starterem imprezy, jak i zaczęły towarzyszyć imprezowiczom pomiędzy barami. Ba, w odurzonych alkoholem głowach pojawiał się też dodatkowy atut – opakowanie z plastiku PET i aluminiowe wieczko to przecież tak bardzo eko.

Dalsza część tekstu pod wideo

Jak się okazuje, nic bardziej mylnego. Połączenie dwóch wysoce przetwarzalnych materiałów w jeden produkt stworzyło format całkowicie nienadający się do recyklingu. Żaden samorząd w Wielkiej Brytanii nie jest w stanie ich przetworzyć. Co gorsza, cały proces utrudnia sam kształt produktu.

Kuliste butelki toczą się w sposób niekontrolowany po taśmociągach w sortowniach. Nawet jeśli skaner prawidłowo je zidentyfikuje, zanim zadziałają dysze powietrzne oddzielające surowce, opakowanie zdąży zmienić swoją pozycję.

Największym problemem nie jest jednak kształt, tylko fakt mocnego zintegrowania metalowego wieczka z plastikową obudową. Ambarish Mitra z firmy analitycznej Greyparrot wprost nazywa BuzzBallz „czarnym charakterem recyklingu”.

Sześciomiesięczne badania w zakładzie w Manchesterze wykazały, że opakowania te zanieczyszczały strumień plastiku aż w 66% przypadków, drastycznie obniżając jakość i wartość rynkową odzyskanego surowca przez domieszkę aluminium oraz silne barwniki.

Producent BuzzBallz zamiata sprawę pod dywan

Co ciekawe, należący do grupy Sazerac BuzzBallz zamiast otwarcie powiedzieć jak to jest z tymi jego bombami, cichaczem usunął kłamstwa ze swojej strony internetowej. Na brytyjskiej witrynie wyparowały niespodziewanie deklaracje o współpracy z programem TerraCycle (który w rzeczywistości funkcjonuje wyłącznie w USA) oraz wpisy z FAQ sugerujące, że opakowania można wyrzucać do lokalnych pojemników na recykling.

Przyciśnięty przez dziennikarzy producent wytłumaczył jedynie lakonicznie, że był to błąd przy aktualizacji globalnej strony. Ekolodzy zaś apelują, jeśli już chlejesz to chemiczne świństwo, to pakowanie wyrzuć do zmieszanych.

Polskie Gen Z, choć alkobomby zna, to jednak umie też liczyć banknoty i procenty. Taniej wypadają inne produkty dla dorosłych, a lokalne małpki to nawet niedługo będą objęte systemem kaucyjnym – Wielka Brytanio, ucz się.