Brak zgody na ciasteczka? Google, Microsoft i Meta mają mieć to w nosie

Czy chcemy być śledzeni przez witryny internetowe, czy nie? Pytania o ciasteczka mają dawać nam wybór w tej kwestii. A przynajmniej miały, bo wedle kalifornijskiego audytu webXray nie ma znaczenia, co klikniemy, giganci i tak nas śledzą.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
1
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Brak zgody na ciasteczka? Google, Microsoft i Meta mają mieć to w nosie

Samo badanie jest niezwykle świeże, ponieważ pochodzi z marca 2026 roku. Jak możemy przeczytać na stronie jego autorów:

Dalsza część tekstu pod wideo

194 internetowe serwisy reklamowe ignorują prawnie zdefiniowane, standardowe na całym świecie sygnały rezygnacji zatwierdzone przez organy regulacyjne.

Tym samym giganci zwyczajnie ignorują nasze decyzje o rezygnacji z bycia śledzonymi. Skala problemu jest naprawdę ogromna, co widać, po dokładniejszym wczytaniu się w raport.

Rezygnacja z ciasteczek to iluzja wyboru dla naiwnych?

Jak czytamy w raporcie, aż 55% ustawia ciasteczka reklamowe pomimo rezygnacji, a 78% banerów ostrzegających przed ciasteczkami nie chroni użytkowników. Bardzo złym przykładem świecą tu najwięksi giganci technologiczni.

W przypadku Google aż 86% rezygnacji z ciasteczek jest ignorowanych. W przypadku Microsoftu skala problemu jest znacznie mniejsza, ale wciąż gigantyczna i wynosi aż 50%. W przypadku Meta współczynnik ten wynosi natomiast 69%. 

Firmy bronią się przed raportem

Tu warto podkreślić, że Google, Microsoft i Meta odniosły się do raportu. Wedle nich audyt nie przedstawia ich technologii w prawidłowy sposób. I tak Microsoft podkreśla, że nie wszystkie pliki cookie służą do celów reklamowych i część jest niezbędna do poprawnego działania witryn internetowych. Natomiast raport ich nie odróżnia. Meta z kolei upiera się, że niektóre implementacje prawne mają pozwalać witrynom internetowym na legalne ignorowanie sygnałów rezygnacji. 

Telepolis - gif