Minister wskazuje winnych cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych
Podczas rozmowy w ramach programu News Michalskiego w serwisie TVN24+ Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski otwarcie przyznał, że doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych.
Na całe szczęście atakującym nie udało się przełamać zabezpieczeń, a więc i narobić szkód. Nie jest znany konkretny cel ataku. Da się jednak określić jego źródło. Otóż Gawkowski twierdzi, że wedle wstępnych ustaleń sprawcy ataku są powiązani z Iranem.
Iran miał zaatakować Narodowe Centrum Badań Jądrowych
Oczywiście można założyć, że poziom wiedzy Iranu w tej materii jest na wyższym poziomie, niż tej polskiej instytucji. W końcu mówimy tu o kraju, który ma być o krok od budowy bomby atomowej. Polska natomiast nie dysponuje uzbrojeniem tego typu ani technologią do jej produkcji.
Oczywiście może to być akcja wymierzona w sojuszników USA. W związku z ostatnimi wydarzeniami Iran przeprowadza ataki, w tym przy użyciu realnego uzbrojenia, na wiele państw, które są w jakikolwiek sposób powiązane ze Stanami Zjednoczonymi. To jednak jedynie spekulacje.
Aktualizacja:
W odpowiedzi na pytanie dotyczące ataku Ministerstwo Energii udzieliło redakcji Telepolis.pl następującej odpowiedzi:
Zidentyfikowaliśmy próbę ataku hakerskiego na serwery Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Działania hakerów zostały udaremnione, wszystkie procedury zadziałały. NCBJ jest w bieżącej koordynacji ze służbami państwa, w tym NASK oraz Ministerstwem Energii. Trwa poszerzona analiza zdarzenia. Obecnie nie identyfikujemy zagrożeń dla działalności Narodowego Centrum Badań Jądrowych. O wynikach ustaleń będziemy informować na bieżąco.
Natomiast jak możemy przeczytać w komunikacie udostępnionym przez NCBJ:
Narodowe Centrum Badań Jądrowych funkcjonuje bez zakłóceń, a reaktor jądrowy MARIA jest bezpieczny.
Jak widać, atak się nie powiódł i nie ma powodów do obaw.