Wystarczy kilka sekund. Kierowcy grozi za to mandat 500 złotych
Okazuje się, że polscy kierowcy wciąż zachowują się w ten sposób, będąc za kierownicą. Warto przestrzec i przypomnieć o konsekwencjach, szczególnie teraz, w okresie wakacyjnym, kiedy stajemy się bardziej wyluzowani. I jednocześnie, często mniej ostrożni.
500 zł mandatu za telefon za kierownicą
Korzystanie z telefonu podczas jazdy jest bardzo niebezpieczne. Choć większość kierowców wydaje się nie zdawać sobie z tego sprawy. A telefon przyciąga jak magnes. Komu nie zdarzyło się szybko spojrzeć na ekran telefonu, napisać krótką odpowiedź na wiadomość, albo szybko sprawdzić powiadomienia? Tymczasem, statystyki są nieubłagane. W wielu przypadkach, takie zachowanie na drodze niesie ze sobą przykre skutki, nie tylko finansowe. Korzystanie z telefonu za kierownicą może skończyć się nie tylko mandatem, ale stworzyć zagrożenie na drodze. Szczególnie, że w przypadku jazdy, kilka sekund może oznaczać pokonanie trasy o długości kilkudziesięciu metrów. A podczas naszej nieuwagi, może zdarzyć się naprawdę wiele, np. pieszy może wejść na przejście lub jadące przed nami auto może nagle gwałtownie zahamować. Dlatego też, przy każdej możliwej okazji, warto przypominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Korzystanie z telefonu podczas prowadzenia auta
To jedno z wykroczeń, na które policjanci rzadko przymykają oko. Kierowca, który zostanie przyłapany na trzymaniu telefonu podczas jazdy, zostaje najczęściej ukarany mandatem w wysokości 500 złotych oraz 12 punktami karnymi. Chodzi m.in. o sprawdzanie wiadomości, odpisywanie na SMS-y, korzystanie z mediów społecznościowych oraz prowadzenie rozmów z telefonem przy uchu. Wówczas, czas korzystania z telefonu nie ma znaczenia. Liczy się sam fakt trzymania telefonu w ręce.
Co, jeśli korzystamy z nawigacji w telefonie?
Jeśli smartfon znajduje się w uchwycie i służy jako nawigacja, nie mamy powodu do zmartwień. Kierowca nie łamie przepisów także w momencie, kiedy rozmawia przez telefon przez zestaw głośnomówiący i słuchawki.