Wyłącz tę opcję w Windows 11. Wysyła to, co piszesz na klawiaturze

Windows 11 ma domyślnie włączoną opcję, która wysyła na serwery Microsoftu to, co wpisujesz na klawiaturze.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Wyłącz tę opcję w Windows 11. Wysyła to, co piszesz na klawiaturze

Windows 11 ma funkcję, która ma pomagać mu lepiej przewidywać kolejne słowa, poprawiać błędy i personalizować słownik. Problem w tym, że aby działała, system zbiera próbki tekstu wpisywanego przez użytkownika i przesyła je na serwery Microsoftu. Co więcej, ta opcja jest domyślnie włączona u wszystkich użytkowników.

Dalsza część tekstu pod wideo

Na pierwszy rzut oka trudno mieć pretensje do funkcji, która poprawia działanie autokorekty czy podpowiada kolejne słowa. Problem pojawia się, gdy przyjrzymy się temu, co dzieje się z danymi po drodze.

Windows wysyła to, co piszesz

Microsoft wyjaśnia, że Windows 11 tworzy spersonalizowaną listę słów na podstawie tych, które użytkownik wpisuje na klawiaturze lub zapisuje odręcznie. Lista jest powiązana z kontem Microsoft i może być wykorzystywana w różnych produktach firmy.

Oznacza to, że system nie musi ograniczać się wyłącznie do lokalnego analizowania wpisywanego tekstu. Microsoft zbiera również próbki danych dotyczących pisania i wykorzystuje je do poprawiania działania mechanizmów takich jak autouzupełnianie, przewidywanie kolejnego słowa czy korekta pisowni.

Wyłącz tę opcję w Windows 11. Wysyła to, co piszesz na klawiaturze

Firma zapewnia jednak, że nie oznacza to przesyłania kompletnego zapisu wszystkiego, co użytkownik wpisuje. Według Microsoftu dane diagnostyczne dotyczące pisania są dzielone na niewielkie próbki, a następnie przetwarzane w taki sposób, aby usunąć identyfikatory i informacje, które mogłyby pozwolić na odtworzenie oryginalnej treści lub powiązanie jej z konkretną osobą.

Microsoft deklaruje również, że analizowane mogą być m.in. zmiany dokonywane ręcznie w tekście oraz słowa dodawane przez użytkownika do własnego słownika.

Opcja jest domyślnie włączona

Największe kontrowersje może budzić nie tyle samo istnienie mechanizmu, co sposób jego działania. Odpowiedzialna za niego opcja jest bowiem domyślnie aktywna w Windows 11 u każdego użytkownika. Konieczne jest jej ręczne wyłączenie. Na szczęście nie jest to szczególnie skomplikowane. Wystarczy wejść w:

  • Ustawienia → Prywatność i zabezpieczenia → Personalizacja pisma odręcznego i wpisywania.
  • Następnie należy wyłączyć opcję „Niestandardowe pisanie odręczne i słownik pisania".

Czy jest się czego bać?

Twierdzenie, że Microsoft zapisuje wszystko to, co wpisujemy z pomocą klawiatury i wysyła na swoje serwery, byłoby zbyt daleko idącym wnioskiem. Wtedy mówilibyśmy o klasycznym keyloggerze, który podkopywałby bezpieczeństwo systemu operacyjnego.

Jednocześnie warto mieć świadomość, że funkcja poprawiająca podpowiedzi tekstowe wymaga zbierania pewnych informacji związanych z tym, co użytkownik wpisuje. Microsoft zapewnia, że próbki są odpowiednio przetwarzane i anonimizowane, ale sama możliwość przesyłania fragmentów danych dotyczących pisania może być dla części użytkowników wystarczającym powodem, aby tę funkcję wyłączyć. Tym bardziej że zajmuje to dosłownie kilka sekund.